Wkurzają mnie koncepty Czereśniacki barok
zaczepiony o pustkę słów i błahy pomysł
Nie masz o czym To nie pisz
Nie schlebiaj nawykom wykupionym
z niewioli myśli lub języka
Żona mowi
A wiem że nie klamie
Dawniej pisali Gdy ich uwierało
Łza Uniesienie Buty Miłość Radość
I świat się zmieniał
w tych kryształach mowy
Wyglądał lepiej Gorzej lub dostojniej
Poezja nas uczyła kochać Wielbić Sprawdzać
Dziś wystarczy zestawić cztery metafory
Wydobyć z pustej duszy jej martwą naturę
Uczucie się nie liczy Pasja tylko szkodzi
Ważny jest zawsze pomysł Skromny ale własny
Powielanie znajomych teorii Banały
w sosie z uklepywanych przekonań
Czytam Nowych Sam nie wiem po co
Wiek i nawyk
Bez rytmu Rymu Błazeństw czy aliteracji
jest poezja rodzajem krzyżówki
w który nikt nie chce wpisywać
swych minut
Czytam Dawnych Wspominam niektórych Podziwiam
bo wiem że umieli wyskakiwać
jak pstrągi ponad lustro strumienia
Już dzisiaj marzenia oddaliśmy głupcom
i proza nas dopadła Ten mandat
za wariacką jazdę po trzeźwemu .
(z tomu Na piasku chwili,Wrocław 2003 )
Komentarz;
W eseju o Rózewiczu publikowanym w "rózewiczowskim n-rze " Poezj i " wyraziłem pogląd, że legion naśladowców Różewicza, nie rozumiejąc na czym polega nowatorstwo Mistrza i jakie są zasady wiersza wolnego, niszczy poezję polską. Za co, naturalnie, autor "Niepokoju " nie odpowiada..Oburzyło to Poetę....Po latach, w rozmowie z krytykiem Janem Z. Brudnickim przyznał mi rację, nie przyznając się do swoich epigomów, a nawet ich potępiając za mielizny- łatwizny. Sam już w późnym wieku zaczął publikować "rymowanki " Np w dodatku kulturalnym do "Rzepy ".Niestety, grubo poniżej swego zwyczjowego poziomu.... Cóż, "biologia " bezlitośnie egzekwuje swoje prawa.
Przygoda z Rózewiczem dala mi sporo do myślenia. Ukułem dwa slogany ; "Wiersz wolny nie jest wierszem dowolnym " i "Czytajcie Francuzów, a zwlaszcza Paula Valery
Dziś sytucja wyglada gorzej. Liryczna poprawność i wersyfikacyjne ubóstwo oraz brak wyrazistych indywidualności zniszczyły czytelnictwo poezji.



Komentarze
Pokaż komentarze