Dziś bez wielkich słów, nie będę też wyjątkowo nikogo pojeżdżać. Humoru nie mam.
Przytyyyyyłaaaaam!!!
Jestem gruba, brzydka i nikt mnie nie chce! Skończę jak Masłowska albo Meyer! Chryste!
No dobra, macie cudo:
Po prostu cudo. Kocham taką muzykę.
A na dzisiaj z książek polecam... niech pomyślę... Polecę wam dzisiaj "Popiół i kurz" Grzędowicza.
Recki pełnej nie walnę, sporo ich na sieci całkiem trafnych.
Od siebie dodam: nie czytajcie całej książki. Klimat ma tylko opowiadanie tytułowe, które rozrosło się do całej książki. Ale ono ma prawdziwy klimat... zwłaszcza wspaniała, ruda dziwa to coś, co kupuję i to na pniu.
Dla chętnego znalezienie na chomikach nie będzie trudne.
Poza tym polecam wam artykulik na widok treści którego Ochłapczyca robi wielkie oczy O.O
przewodnik.onet.pl/1197,1660,1613505,artykul.html
EDIT:
Toyahu, jeśli u mnie nie bywasz, może ktoś ci szepnie słówko, że masz komentarz do notki "Glamour" u Ochłapczycy.
Komentarz brzmi: Absolutnie się z tobą zgadzam z twoją notką. Przykre rzeczy mówisz, ale k***a prawdziwe. Smutne.


Komentarze
Pokaż komentarze (30)