Elmar Brock, eurodeputowany z mojego okręgu wyborczego, protestował przeciwko nieuczciwej interpretacji w Polsce wspólnej wyborczej odezwy CDU i CSU na temat UE i oświadczył na lamach Fundacji Konrada Adenauera:
- Polsko-niemiecka granica jest umocowana zarówno pod względem politycznym jak i prawnym - nikt nie zamierza tego kwestionować
"Nikt nie kwestionuje istniejących granic. Wręcz przeciwnie. Tylko dzięki pełnemu ich uznaniu udało nam się osiągnąć stabilny stan prawny gwarantujący pokojową współpracę wewnątrz Unii Europejskiej. Powinniśmy obecnie spoglądać w przyszłość wykorzystując otwarcie granic wewnątrz Unii Europejskiej do bezpośredniego dialogu i traktować je jako szansę pełnego pojednania. W tym dialogu i procesie pojednania biorą również udział osoby przesiedlone, które dziś mają okazję odwiedzić swoje rodzinne strony. W Unii Europejskiej panuje zgoda co do nienaruszalności istniejących granic, ale z drugiej strony Europejczycy mają swobodę podróżowania. W ten właśnie sposób należy rozumieć wspólne stanowisko CDU/CSU. Otwarte granice to promocja europejskiej integracji i widoczny przejaw pojednania.
Jakakolwiek inna interpretacja powinna być postrzegana jako niezdrowy element trwającej kampanii wyborczej."
Stephan Georg Raabe, dyrektor Fundacji Konrada Adenauer w Polsce, pisałpod tytułem 'Nieprzyzwoite i głupie':
- ..Kto przedstawia ta wyborcza odezwę jako wrogo nastawiona wobec Europy i dla Polski jako niebezpieczna, jak polski lider opozycyjny Jarosław Kaczyński, musi być albo szczególnie zaślepiony politycznie albo być populista bez skrupułów...
Można się tylko zgadzać tymi słowami.

(Napis: uznanie granicy na Odrze i Nysie)


Komentarze
Pokaż komentarze (13)