W dzienniku Rzeczpospolita historyk Bogdan Musiał analizuje wywiad Eriki Steinbach w Gazecie Wyborczej i wnioskuje:
- Szkoda tylko, że prowadzące wywiad przyjęły jej wywody za dobrą monetę, nie zachowując wobec nich krytycznego dystansu. A są one w wielu punktach – tych decydujących – albo całkowicie fałszywe, albo wypaczone, a w najlepszym wypadku wyrwane z historycznego kontekstu.
Niestety to można rowniez zarzucać Musiałowi. Kilka takich 'nieścisłości' bez trudnosci można od razu zauważyć.
Juz na samym początku twierdzi:
- Erika Steinbach odrzuca odpowiedzialność zbiorową Niemców za rządy Hitlera i NSDAP
W wywiadzie Erika Steinbach jednak mówi:
- ..za narodowy socjalizm jesteśmy odpowiedzialni my sami i nikt inny
Dalej Musial pisze:
- Co więcej, sama Erika Steinbach zakłada najwidoczniej istnienie odpowiedzialności zbiorowej Polaków – w wymiarze moralnym oraz materialnym (poprzez roszczenia materialne)
Erika Steinbach jednak twierdzi:
- Jednak odpowiedzialność za wypędzenia pod koniec wojny i po wojnie ponoszą ci, którzy sprawowali tam władzę....Nie mogę jako przedstawicielka Związku zrezygnować z roszczeń osób prywatnych. Zabrania tego nasza konstytucja. Problem ten może rozwiązać jedynie rząd niemiecki i Polska. Jest mi obojętne, kto znajdzie rozwiązanie, zależy mi jedynie na tym, żeby tę kość niezgody jak najszybciej usunąć. Bo jest to rzeczywiście temat, który prowadzi w Polsce do wielu awersji i lęków.
Musiał pisze o wyborach Hitlera:
- Prawdą jest, że na NSDAP i Hitlera oddano w 1933 roku 44 procent głosów, co jest świetnym wynikiem wyborczym w wolnych wyborach.
Wybory te odbywały się w Marcu roku 1933. Reichstag już nie stal, a większość działaczy SPD i KPD siedziały w wiezieniu. I to Musiał nazywa wolne wybory.
Na temat Czaja pisze:
- Steinbach i “GW” twierdzą, że Czaja odmówił wstąpienia w szeregi NSDAP. W rzeczywistości takiej odmowy być nie mogło i jest ona zapewne wymysłem samego Czai. Był on wtedy tzw. volksdeutschem i z przyczyn formalnych nie mógł zostać członkiem NSDAP, ponieważ na terenie ówczesnego Generalnego Gubernatorstwa mogli nimi zostać tylko obywatele Rzeszy (Reichsdeutsche).
Kto jako Volksdeutsche został przyjęty do Volkslisty, otrzymał niemieckie obywatelstwo i miał możliwość wstąpienia do NSDAP/AO. Jeśli należał do kategorii I mógł nawet natychmiast wstąpić do partii.
Niestety, co można wybaczyć Erice Steinbach jako polityk już trudno przeoczyć przy zawodowym historyku Bogdan Musiał.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)