Polecam gorąco najnowsze wydanie niemieckiego tygodnika 'Der Spiegel'. Na pierwszych stronach: 'Wojna Niemców - 1939: jak jeden naród napadł na świat'.
W artykule czytamy:
- Istniały możliwości zatrzymać III Rzesze Hitlera - wszystkie zostały przegapione. Niemieckim napadem na Polskę rozpoczął się 70 lat temu Druga Wojna Swiatowa, a Niemcy głośno triumfowali o zwycięstwach Wehrmachtu.
Czy Hitler był taki potężny jako dyktator, ze sam zniszczył świat? 'Der Spiegel' pisze:
- Z jednej strony była tam uległość konserwatywnych elit w wojsku...one marzyły o mocarstwie światowym. Z innej strony pomagała, całą siłą, niemiecka ludność. Hitler wcale nie był nielubianym despota, lecz 'tubą nacjonalistycznych mas'..Niemcy mimo milionów umarłych z Pierwszej Wojny Swiatowej nie stali się pacyfistami..W 20-tego września notował amerykański dziennikarz Berlina 'tego Niemca trzeba dopiero znaleźć - nawet wśród tych, którzy nie lubią reżymu - który uważa zniszczenie Polski za czegos złego'. Trafiona prognoza.
I dalej pisze:
- I w końcu późniejsze powikłania Pierwszej Wojny Swiatowej przygotowały grunt dla katastrofy. Rozmaite potęgi starali się rewidować porządek powojenny..faszyści z Włoch, wojsko z Japonii, Związek Radziecki pod Józefem Stalinem, ale tez reżym wojskowy w Polsce - oni wszyscy zabiegali o strefy wpływów lub imperia i kooperowali za to czasami z nazistami. Nawet demokraci w Wielkiej Brytanii i we Francji poszły dyktatorowi na rękę. Zbyt długo, nawet jeśli przeważnie z poważanych motywów: Chciały uratować pokój. Jednak na początku byli Niemcy. Kiedy Hitler w roku 1933 został Kanclerzem Rzeszy tylko jedna generacja ich dzieliła od Pierwszej Wojny Swiatowej, jednak do rozliczenia własnej roli nie dochodziło. Rewizjonizm, ocenia historyk Rolf-Dieter Müller, był 'najmocniejszą silą' w kraju.
Tyle jako wstęp do artykułu.



Komentarze
Pokaż komentarze (31)