Co by się stało, jeśli apel Powiernictwa Polskiego w sprawie mniejszości polskiej w Niemczech zostałby zrealizowany?
Pragniemy zwrócić uwagę Pana premiera na fakt, iż omawianej sytuacji naruszona została podstawowa zasada stosunków międzynarodowych – zasada wzajemności. Mniejszość polska w Niemczech nie tylko nie cieszy się przywilejami analogicznymi do mniejszości niemieckiej w Polsce, ale w ogóle nie jest uznawana za pełnoprawną mniejszość narodową. W tej sytuacji uważamy, iż należałoby rozważyć renegocjację traktatu dobrosąsiedzkiego z Republiką Federalną Niemiec w aspekcie statusu mniejszości polskiej w Niemczech.
Najpierw może trzeba zaglądać do traktatu dobrosąsiedzkiego. Tam pisze w artykule 20 na temat tych grup narodowościowych:
Członkowie mniejszości niemieckiej w Rzeczypospolitej Polskiej,to znaczy osoby posiadające polskie obywatelstwo, które są niemieckiego pochodzenia albo przyznają się do języka, kultury lub tradycji niemieckiej, a także osoby w Republice Federalnej Niemiec, posiadające niemieckie obywatelstwo, które są polskiego pochodzenia, albo przyznają się do języka, kultury lub tradycji polskiej, mają prawo, indywidualnie lub wespół z innymi członkami swej grupy, do swobodnego wyrażania, zachowania i rozwijania swej tożsamości etnicznej, kulturalnej, językowej i religijnej bez jakiejkolwiek próby asymilacji wbrew ich woli. Mają oni prawo do pełnego i skutecznego korzystania z praw człowieka i podstawowych wolności bez jakiejkolwiek dyskryminacji i w warunkach pełnej równości wobec prawa.
Asymetria wynika wiec ze slow Członkowie mniejszości niemieckiej i osoby w Republice Federalnej Niemiec. Z apelu powiernictwa polskiego wynika, ze prezes Dorota Arciszewska-Mielewczyk chciałaby mieć taki zapis:
Członkowie mniejszości niemieckiej w Rzeczypospolitej Polskiej, to znaczy osoby posiadające polskie obywatelstwo, które są niemieckiego pochodzenia albo przyznają się do języka, kultury lub tradycji niemieckiej, a także członkowie mniejszości polskiej w Republice Federalnej Niemiec, posiadające niemieckie obywatelstwo, które są polskiego pochodzenia, albo przyznają się do języka, kultury lub tradycji polskiej...
Jesli wiec zastosujemy ową wzajemność rowniez w stosunku do uznania mniejszości narodowych, to według polskiego ustawodawstwa:
- jest mniej liczebna od pozostałej części ludności Rzeczypospolitej Polskiej;
- w sposób istotny odróżnia się od pozostałych obywateli językiem, kulturą lub tradycją;
- dąży do zachowania swojego języka, kultury lub tradycji;
- ma świadomość własnej historycznej wspólnoty narodowej i jest ukierunkowana na jej wyrażanie i ochronę;
- jej przodkowie zamieszkiwali obecne terytorium Rzeczypospolitej Polskiej od co najmniej 100 lat;
- utożsamia się z narodem zorganizowanym we własnym państwie.
w Niemczech tylko potomkom Polaków z Zagłębi Ruhry ('Ruhrpolen') przysługuje taki status.
Ponadto dla większości Polaków w Niemczech (w tym moi synowie), dla których teraz traktat dobrosąsiedzki gwarantuje:
- swobodne posługiwanie się językiem ojczystym w życiu prywatnym i publicznie, dostęp do informacji w tym języku, jej rozpowszechnianie i wymiany,
- zakładanie i utrzymywanie własnych instytucji, organizacji lub stowarzyszeń oświatowych, kulturalnych i religijnych, które mogą się ubiegać o dobrowolne wkłady finansowe i inne, jak również o pomoc publiczną, zgodnie z prawem krajowym, oraz które posiadają równoprawny dostęp do środków przekazu swojego regionu,
- wyznawanie i praktykowanie swej religii, w tym nabywanie, posiadanie i wykorzystywanie materiałów religijnych oraz prowadzenie oświatowej działalności religijnej w języku ojczystym,
- ustanawianie i utrzymywanie niezakłóconych kontaktów między sobą w obrębie swego kraju, jak również kontaktów poprzez granice z obywatelami innych państw, z którymi łączą ich wspólne pochodzenie etniczne lub narodowe, dziedzictwo kulturalne lub przekonania religijne,
- używanie swych imion i nazwisk w brzmieniu języka ojczystego,
- zakładanie i utrzymywanie organizacji lub stowarzyszeń w obrębie swojego kraju oraz uczestniczenie w międzynarodowych organizacjach pozarządowych,
- korzystanie na równi z innymi ze skutecznych środków prawnych dla urzeczywistniania swoich praw, zgodnie z prawem krajowym.
juz takie gwarancje nie istniałyby.
Dochodzę do wniosku, ze postulat o wzajemność i symetrię z apelu Powiernictwa Polskiego jest głęboko antypolskim przedsięwzięciem i szkodliwe dla Polonii niemieckiej.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)