...Tablicami czci się bohaterów, ważne wydarzenia, a nie śmierć żołnierzy, esesmanów, funkcjonariuszy aparatu terroru.
Pod tym komentarzem można tylko zacytować wywiad z o. Edwardem Praczem, redemptorystą, który jest doskonalą odpowiedzią:
Marek Górlikowski: Dlaczego ojciec zgodził się na poświęcenie i wmurowanie tej tablicy w kościele redemptorystów, chociaż na statkach "Wilhelm Gustloff", "Goya" i "Steuben" oprócz cywilów płynęli esesmani, marynarze okrętów podwodnych?
O. Edward Pracz: Jestem kapelanem ludzi morza. A ludzie morza to nie tylko marynarze. Są nimi także ci, którzy w danej chwili podróżują drogą morską. 65 lat temu, pomijając wszelkie okoliczności, pasażerowie statków "Wilhelm Gustloff", "Goya" i "Steuben" stali się ludźmi morza. Dlatego w kościele Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Piotra Rybaka, który jest kościołem morskim, została wmurowana ta tablica.
Ale posłowie PiS, a także pewnie wielu zwykłych ludzi uważa, że to może być uznane za zacieranie różnic między ofiarą i katem. Sam się zastanawiałem, jakby ich przekonać.
- Może tak, że człowiek nie jest od osądzania. Pan Bóg osądza. My się tylko modlimy. I trzeba to ująć w duchu modlitwy.
Poseł Kozak mówi: "Modlitwa tak, ale tablica nie, bo to już pomnik".
- Nasz kościół i tablica to nie pomnik. To właśnie miejsce pamięci i modlitwy za tych, którzy giną np. na morzu. Tablica przypomina, żeby można było się zatrzymać w zadumie i pomodlić w duchu miłości, a istotą miłości jest zawsze przebaczenie. Takie jest chrześcijaństwo.
Mamy się modlić za esesmanów?
- Modlitwa ma to do siebie, że ciągle się trzeba modlić za zmarłych, bez względu na to, kto kim był. Tym bardziej za wrogów. Święty Szczepan był kamienowany, a jednak modlił się za oprawców.
Wiem tylko, że jeśli ktoś mnie prosi o modlitwę, zanoszę ją bez względu na to, kto to jest. Tak nam nakazuje nasza wiara. Taki jest duch ewangelii, chrześcijaństwa i tylko w tym duchu wmurowanie tablicy i mszę ekumeniczną trzeba interpretować.
Przeciwnicy tablicy mówią, że mniejszość niemiecka mogłaby ją wmurować gdzie indziej.
- Tak naprawdę to jedyne miejsce, gdzie mogą teraz zapalić znicz. Uważam, że wszczynanie jakichkolwiek kontrowersji z tym związanych jest nie na miejscu. Trzeba się raczej modlić, niż szukać kontrowersji.
Czyli tablica zostanie?
- Niby dlaczego mielibyśmy ją zdejmować? Nie ma mowy, zostało to już dokonane, wmurowane. Nikt nie będzie tablicy ściągał.
oda15@gazeta.pl Najlepszy blog: Die Teekanne Każdy może pisać w moim blogu. Jedynie argumenty ad personam będą osunięte. Taki argument zakłada, ze współ-dyskutantowi brakuje odpowiednia wiedza i dlatego jego wnioski są ogólnie nieważne postara się wykazać, ze wiarogodność współ-dyskutanta ma coś wspólnego z wiarogodnością używanych źródeł lub założeń postara się wykazać, ze ogólnie negatywnie przejęte właściwości współ-dyskutanta (pleć, zawód, przekonania, narodowość..) maja coś wspólnego z wiarogodnością lub prawdą jego argumentów Pewien blogowicz salonu w stosunku do mnie: Szanowna Pani Prosze nie popisywac sie swoja niewiedza i nie wpisywac sie juz w moim blogu.Moj adwokat zastanowi sie do konca tygodnia czy nie wyslac Pani do podpisu zobowiazania o zaprzestaniu szkalowania i poblikowanie umyslnie falszywych tlumaczen pod grozba kary.Takie pisemko adwokata kosztuje ok 1000 €; i przychodzi od razu z nakazem platniczym od komornika i jest dostarczane przez komornika.Troche potrwa o ile Pani nie poda od razu swojego adresu.Szukanie adresu tez bedzie wliczone w rachunek wiec moze kosztowac nawet do 2000 €;. Jezeli nie bedzie Pani chciala podpisac tego pisemka "Unterlassundsaufforderung" i zaplacic za prace adwokata to bedzie Pani miala mozliwosc odwolania sie do sadu. Ale najpierw trzeba zaplacic. Miroslaw Kraszewski Aktynologia.Nie dajmy sie OSZWABIC www.miroslawkraszewski.salon24.pl Najlepszy blog: Die Teekanne
Nowości od blogera


Komentarze
Pokaż komentarze (62)