Jeśli chciałabym mieć grecką wyspę, mogłabym nią mieć. Juz teraz. Od razu.
Na przykład mogłabym nabywać za stosunkowo małą sumkę 1.200 000 Euro St. Athanasios Island w Zatoce Korynckiej. Brakuje tylko trochę gotówki z mojej strony.

Mozna kupić tez inne wyspy. Wszystkie za kilka milionów Euro.
A tak przy okazji: Jeśli greckie państwo sprzeda 1000 wysp za średnio trzy miliony od sztuki, to dostanie zaledwie trzy miliardy Euro. Przy 300 miliardowym deficycie jest to nie więcej niż napiwek.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)