Odra Odra
519
BLOG

Nowy podział Polski

Odra Odra Polityka Obserwuj notkę 0

Jerzy Buzek, jako premier rządu AWS (pre-PO-PiS) przeprowadził cztery wielkie reformy, z których żadna nie przyniosła długofalowych skutków. Jedną ze spapranych reform była administracyjna, która "w pół drogi" zatrzymała proces regionalizacji. I właśnie ten podział należy zweryfikować. Oto projekt nowego podziału:


Województwo piskie w granicach odpowiadających mniej więcej planowanemu w II RP województwa sandomierskiego („województwa COP”), z Kielcami, Rzeszowem i Lublinem. Nazwa województwa na cześć wiodącej partii opozycyjnej – niech tam sobie rządzi (proporcjonalnie do udziału w elektoracie krajowym). W związku z tym, że Sandomierz był pod wodą, a wałów nie odbudowano, nie ma sensu lokowanie w nim stolicy regionu. Pozostają zatem Włoszczowa (na cześć Przemysława Gosiewskiego) lub Kolbuszowa (na cześć Mariana Krzaklewskiego). Na terenie województwa pozostanie Palikot z Muchą.

Województwo skanseńskie, odpowiadające granicom okręgu głosowania do Europarlamentu – od Hajnówki do Elbląga. Nazwa „skanseńskie” pochodzi od istniejącej i planowanej infrastruktury komunikacyjnej oraz wynikającego stąd rozwoju gospodarczego. W razie czego brak infrastruktury ułatwi podział regionu między Białoruś, Litwę i Prusy Moskiewskie (Rosyjskie). Województwo nie potrzebuje stolicy, choć mogłoby nią być miasto o bogatych tradycjach w handlu międzynarodowym (historyczna stolica przemytu), Grajewo.

Województwo mazowieckie, w granicach obecnych, poszerzone na zachód o Skierniewice, Kutno („czy byłeś kiedyś w Kutnie na dworcu w nocy”) i Łódź. Stolicą województwa mógłby być Płock, miasto książąt, powodzi w Świniarach i gospodarstw rolnych czołowych działaczy z ludu. Z województwa tego należy wyprowadzić stolicę Polski, co rozwiąże problemy komunikacyjne Warszawy i będzie zadośćuczynieniem za to, że książęta mazowieccy sprowadzili Krzyżaków.

Województwo pomerańskie, nazywane niekiedy „Magna Pomerania”. To kraina zasadniczo Polsce niepotrzebna, na linii (mniej więcej) Odra – Warta – Noteć – Wisła można je „odwiązać” od Polski i puścić na morze, a nikt w Warszawie tego nie zauważy. Przy okazji Polska może się pozbyć Kaszubów. Do tego województwa można dołożyć Toruń z "problemem lokalnym o wymiarze krajowym".

Województwo dziadoskie. Nazwa na cześć plemienia Dziadoszan, ludu wendyjskiego (Słowianie zachodni). Jednocześnie nazwa dobrze oddaje poziom rozwoju gospodarczego na terenach, które Polska zniszczyła jak małpa zegarek. W zależności od siły sąsiednich regionów, województwo dziadoskie mogłoby zostać przyłączone do Brandenburgii, Wielkopolski lub Śląska.

Województwo śląskie – od Katowic do Zgorzelca. Takie mniej więcej były historyczne granice tej czeskiej krainy. Rozwiązuje się problem „autonomii śląska” (jest autonomia, choć trochę inna), mniejszości niemieckiej (w większym województwie lepiej się „rozpuści”) oraz ambicji R. Dutkiewicza. Mógłby zostać prezydentem landu, a G. Schetyna i B. Zdrojewski zostaliby na powrót skanalizowani do poziomu lokalnego.

Województwo wielkopolskie. Tu szacunek. Niech zostanie jak jest; można dołożyć Kujawy i Bydgoszcz.

Województwo krakowskie, obejmujące Rzeczpospolitą Krakowską oraz pasek ziemi na południe, z góralami, podhalańczykami i Żywcem. Kluczowa droga to zakopianka, mogąca tworzyć „oś rozwojową” regionu.

Na granicy województw krakowskiego i wielkopolskiego leżeć będzie Częstochowa. Nie ma żadnych przeszkód, by została stolicą Polski.


PS. Mapa jest raczej niepotrzebna.

PS2. Województwa: dublińskie, jedynbursko-glazgowskie i lądyńskie być może jeszcze kiedyś omówię osobno.

Odra
O mnie Odra

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka