Piotr Glownia Piotr Glownia
177
BLOG

Legendarne pochodzenie Słowian, wschodnioeuropejskiego ludu Jezusa Chrystusa.

Piotr Glownia Piotr Glownia Kultura Obserwuj notkę 3

Nowocześni Słowianie składają się ze zesłowiańszczonych i rodowych Słowian. Rodowi Słowianie mają niesłowiańskich rodaków o tym samym pochodzeniu jak Słowianie we Wołochach i Rumunach.

Co zesłowiańszczonych się tyczy, to Rosjanie, głównie bułgarscy Tatarzy znad Wołgi i tureccy Chazarowie, a także w małym stopniu Bałtowie (Państwo Nowogrodu), są ludem zesłowiańszczonym przez nordyckich Waregów zwących się Rusami. Litewscy Polacy, li oryginalni Bałtowie Litwini, są ludem zesłowiańszczonym przez Białorusinów. Proces zesłowiańszczenia w przypadku Rosjan zapewne był oparty na kulturze rusińskiej z terenów dzisiejszej Ukrainy. Proces zesłowiańszczenia w przypadku Bałtyckich Litwinów był oparty na polskiej kulturze Sarmackiej. Jak widać kto zesłowiańszcza nie ma większego znaczenia. Znaczenie mają jeno słowiańska kultura, słowiańska obyczajowość i słowiański katolicyzm. Powodem może być pokrewieństwo, a nie identyfikacja grupy zesłowiańszczającej.

Druga grupa to rodowi Słowianie. Wszyscy inni Słowianie z pominięciem Rosjan i Polaków z Litwy zaliczają się do rodowych Słowian. Wyjątkowość rodowych Słowian polega na tym, że mają jednych wspólnych legendarnych przodków i przeto tradycyjnie samo zwą się braćmi. Braćmi zwie się także Rosjan i Polaków z Litwy, choć pokrewne rodowym Słowianom ludy, jak Bałtowie, Węgrzy i Rosjanie są według tego legendarnego pochodzenia rodowych Słowian jeno _bratankami_. Temu też często Słowianie z afekcją zwą Bałtów i Węgrów także braćmi, choć ci nie są Słowianami.

Słowianie pojawili się w 5 wieku wraz z bizantyjskimi mnichami szerzącymi pośród pogańskich przodków Słowian wiarę katolicką. Rozłam wiary katolickiej na rzymski katolicyzm i ortodoksję dokonał się dopiero w 10 wieku. Słowianie początkowo nie mieli wspólnej słowiańskiej kultury. Najstarszym jednoczącym elementem Słowian był język słowiański, który już w 5 wieku miał podział językowy na wschodni, południowy i zachodni. To mnichom bizantyjskim znacząco utrudniło tłumaczenie Biblii na język słowiański. Cyrylica nie nadawała się zupełnie do odtworzenia języka zachodnio-słowiańskiego, który wśród języków słowiańskich nadal jest najmniej uproszczonym. Słowianie z Południa czy Wschodu będą mieli problemy z wymową polskiego języka niczym germańscy Niemcy, choć te dźwięki niegdyś istniały także i w ich słowiańskich językach. Dopiero po 6 wieku zaczyna kształtować się według archeologów słowiańska kultura archeologiczna, głównie ozdoby na garnkach. Archeolodzy ustalili, że najpóźniej pojawiającym się elementem kultury Słowian była słowiańska architektura (kwadratowe domy), która pojawiła się w 9 wieku nie tylko na terenie zamieszkałym przez Słowian w 9 wieku, lecz też w większości terenów dzisiejszej Norwegii. Co trzeci Norweg ma r1a y-dna, więc pewnie jest niegermańskiego pochodzenia z pogańskich przodków Słowian, a może nawet pierwszych norweskich Słowian, którzy byli Słowianami bardzo krótko.

Aczkolwiek nie można powiedzieć, że wiara w Jezusa Chrystusa jest pochodzeniem Słowian. Nawet jeśli stworzyła Słowian z kilku różnych pogańskich ludów Europy Wschodniej. Prasłowianie nie byli jednym ludem z jednym pochodzeniem czy nawet z jednym genotypem DNA. Pogaństwo Prasłowian to także nie była jedna jedyna pogańska religia. Nazwa "rodzimowierstwo" pojawiła się u wschodnioeuropejskich historyków w 20 wieku, jako opis wszystkich archeologicznych znalezisk, historycznych opisów i katolickich obyczajów Słowian, które odnosiły się do szczątków zachowanych z pogańskich wiar, wierzeń i różnych pogańskich religii Prasłowian. Pogaństwo Prasłowian jest dziś romantycznie przezywane przez germańskich pogan religii Wicca mianem "Rodzimowierstwa", choć to Neorodzimowierstwo jest po prostu germańską religią Wicca używającą słowiańskiego nazewnictwa. Jej członkowie są żadnymi Słowianami, a już na pewno nie "prawdziwymi Słowianami". Wicca to germańskie pogaństwo, germańska obyczajowość i ci Neorodzimowiercy to po prostu pogańscy Germanie Wicca udający fałszywie Słowian. Prawdziwi Słowianie są katolikami. Poganami byli Prasłowianie, a nie Słowianie.

Pogańskimi przodkami Słowian (zwanych przez wieki "mieszańcami rasowymi") są znani od czasów bizantyjczyka Jordanes z 5 wieku trzy odmienne starożytne ludy europejskie (*1) proto-europejskich Wieletów/Venedi/Venethi/Wends/Traków/Illirian (I y-dna), indoeuropejskich Lachów/Antes/Antów/Ant-sai/Sarmatów (R1a y-dna) i częściowo celtyckich Czechów/Sklavene (spora część R1b y-dna), które według Prokopiusza (*2) pochodzą od wspólnego ludu Sporoi (Amazonów).

Grecka legenda pochodzenia Sarmatów (nazwa nadana przez Persów, oznaczająca "lud z północy" i nieużywana przez samych Sarmatów) od Amazonek i sztywno patriarchalnych Scytów jest lepszym legendarnym opisem niż zapisy Prokopiusza o Sporoi. Sarmaci są Scytami, choć matriarchalno-patriarchalnymi, niczym Venethi czy Sklavene. Sarmaci odróżniają się tym od reszty Scytów. Grecka legenda głosi, że greccy Spartanie uczestniczyli w wielkiej wojnie europejskich ludów w Centralnej Europie około 4500 lat temu. Spartanie jako ci, którzy byli głównie odpowiedzialni za zwycięstwo otrzymali jako łup wszystkie kobiety pokonanych Amazonów/Sporoi. 4500 lat temu istniała w Danii ostatnia osada ludu Homo Cro-Magnon (ludu z C1, IJ, K2a, I y-DNA). Cro-Magnon są znani z bycia najwcześniejszą formą nowoczesnego człowieka. Przypisuje się Cro-Magnon ze względu na objętość czaszki przeciętne IQ 190, a z powodu budowy szkieletu przypisuje im się być 2x silniejszymi od nowoczesnych ludzi. Te kobiety najprawdopodobniej były właśnie z tej duńskiej osady Cro-Magnon. Kiedy Spartanie na Morzu Czarnym poczuli się niemalże "w domu" pofolgowali sobie na swoich okrętach i upili się. Wówczas Amazonki uwolniły się, zabiły Spartan i pożeglowały z powrotem przez Dniepr. Tam nad Dnieprem paniom płynącym pod nurt rzeki na spartańskich okrętach zaczęli się przyglądać z wielką ciekawością scytyjscy panowie stepów Europy i Azji. Lud konny, który nie był wmieszany w tą wielką leśną wojnę ludów Centralnej Europy. Wynik tego spotkania pewnie ułatwiał fakt, że mała grupka Cro-Magnon ze Wschodniej Europy, 12000 lat temu po oddzieleniu ich lodowcem od reszty Cro-Magnon z Zachodniej Europy, prawdopodobnie miała jakiś genetyczny wpływ na pojawienie się w tym samym geograficznym miejscu w którym oni żyli, owych Indo-Europejczyków z ich dystynktywnym r1a y-DNA. Wynikiem tego spotkania były masowe mieszane małżeństwa między Amazonkami, które przypłynęły razem ze swoim zdobycznym posagiem i Scytami. Ich potomkami byli zaś Sarmaci. 4500 lat temu to też czas, kiedy pierwsza kolonizacja Europy Środowej i Północnej została dokonana przez genotyp r1a y-dna, czyli 2000 lat wcześniej nim zawitał tam południowoeuropejski genotyp r1b y-dna Greków, Celtów i Germanów, którzy są dziś także tam Zachodnioeuropejczykami i Nordykami i opowiadają, że są pochodzeniem od azjatyckich Indo-Aryjczyków. Różnica genetyczna pomiędzy r1a i r1b y-dna jest niewielka, więc to może prawda, że Germanie mają coś faktycznie od azjatyckich Aryjczyków pochodzeniem.

Ktoś by pomyślał, no dobrze, dotarliśmy do słowiańskich przodków ze słowiańskich legend o wspólnym pochodzeniu Słowian. To są Amazony/Sporoi i koniec. To nie jest koniec pochodzenia Słowian. Indo-Aryjczycy z Azji stworzyli Hinduizm w Indiach, lecz też dali podwaliny Zaratusztrianizmowi Persów. Razem z tymi religiami pojawiają się fantastyczne dalsze legendarne (a nawet religijne) korzenie pochodzenia Słowian, które odnoszą się wobec przodków Słowian już jako Bogów i potomków Bogów. Lud Panów/Satyrów, ludu leśnego a konnego, był określany pochodzeniem przez starożytnych Greków jako pół-ludzie i pół-bogowie.

Z tego co rozumiem według tych archaicznych legend Bogowie przybyli z innej planety na której toczyła się wielka wojna dobra ze złem. To nie była wyprawa kolonizacyjna Bogów na Ziemię z całym kolonizacyjnym przemysłem, lecz masa spanikowanych i obdartych uchodźców która uszła na Ziemię z tej innej planety. I to jest właśnie najdalej idąca w przeszłość legenda pochodzenia nowoczesnych Słowian, włącznie z Rosjanami, Węgrami, Bałtami, Germanami, Celtami, Grekami i wszystkimi Indo-Aryjczykami z Azji. Co było na tej innej planecie z naszym legendarnym słowiańskim pochodzeniem? Nikt na Ziemi nie wie.

To jest legenda snuta ze strony nas Indo-Europejczyków, lecz najwyraźniej odnosząca się do Homo Cro-Magnon także tych z Zachodniej Europy. Z tego co rozumiem Cro-Magnon byli zwani przez Greków Bogami, a Neandertalczyków tytanami. Pisma wskazują, że Bogowie stworzyli Adama i Ewę od których pochodzą ludzie. To wskazuje, że z jakiegoś powodu małpiaste na Ziemi były Bogom genetycznie potrzebne do czegoś. Lek na choroby genetyczne? Może DNA tych małpiatek było też zagrożeniem dla Cro-Magnon z jakiegoś powodu? Odpowiedź dlaczego ludzie są z Afryki może wynikać z tego, że 12000 lat temu zachodnia część Cro-Magnon przeniosła się z pokrytej lodowcem Europy do gór Atlasu w Afryce, a Sahara była sawanną przecinaną licznymi rzekami i strumieniami. Legendy pustynnych tubylców z okolic Atlasu opowiadają o licznych statkach unoszących się na niebie, które widzieli tam ich przodkowie. To w połączeniu z enigmatyczną legendą Greków i Egipcjan o losie Atlantydy mogłoby wskazywać o opuszczeniu Ziemi przez większość z tych uchodźców. Może Ziemia jest nazbyt aktywna geologicznie i klimatycznie dla długowiecznego zamieszkania przez ludzkość? Może jakaś wiadomość dotarła z planety na której toczyła się wojna i zdecydowali się wrócić? Kto wie. Atlantydy nie znaleziono mimo fantastycznych teorii. Na pasie od Malty przez Atlas po afrykańskie wyspy na Atlantyku istnieją dziś tylko szczątki po dziwnej prehistorycznej religijnej kulturze. Nic zaawansowanego technologicznie. Czysty prymityw prehistoryczny. Nie znaleźliśmy nigdzie na Ziemi żadnych wraków statków kosmicznych. Cro-Magnon nie musieli pochodzić z innej planety. Zresztą ktoś wytłumaczy dlaczego ludzie z IQ ponoć aż 190, stosowali system nauki z mistrza na ucznia zamiast pluć i deptać własność intelektualną i patenty cwaniaków i oszustów stosując po prostu edukację liberalną wszystkiego dla wszystkich? Bardzo dziwne.

Trzeba podkreślić, że to wszystko jest pochodzeniem legendarnym Słowian, a nie naukowym. Pochodzeniem opartym głównie na słowiańskich i indoeuropejskich legendach, choć nie tylko. Nauka Historii nadal szuka z uporem straceńca przodków Słowian na Kamczatce na Syberii. Na razie Nauka Historii oprócz głazów porośniętych mchem na Kamczatce, żadnych osad prehistorycznych wyznawców Jezusa Chrystusa z 2 wieku przed narodzeniem Jezusa Chrystusa nie znajduje. Ach ci Rosjanie. Moja skromne jasnowidztwo, że naukowcy przodków Słowian żyjących przed 1 wiekiem naszej ery raczej nigdy nie znajdą. Nasz czas liczymy przecież od urodzin Jezusa Chrystusa. W ostatnich czasach większość naukowców Historii, li tych którzy nie są zaszyci w Rosji czy duchem nadal żyją w królewskich Prusach na uniwersyteckim Królewcu, raczej powoli w szukaniu przodków Słowian zaczynają wracać do Wschodniej Europy. Lepszy rydz niż carskie rosyjskie i kajzerowskie pruskie nic.

Czy słowiańskie i indoeuropejskie legendy zawierają jakieś ziarno prawdy? Przed Rozbiorami Polski historia legendarna Lechii była oficjalnie częścią wykładanej na polskim uniwersytecie Historii Polski. Hun Attyla był polskim/lechickim królem. Wanda była polską/lechicką królową, a wystawione przez nią wojsko Wandalów spaliło Rzym. Nasi szlacheccy przodkowie jeszcze 300 lat temu uważali nasze legendy o pochodzeniu za prawdziwe. Więc kto wie, dopóki Nauka Historii nie ugnie swojego naukowego karku i nie zabierze się naukowo za słowiańskie i indo-europejskie legendarne przekazy historyczne. Tam gdzieś prawda tkwi zagrzebana.

(*1) Jordanes (551), "De origine actibusque Getarum ("The Origin and Deeds of the Getae" commonly abbreviated "Getica"

(*2) Curta, Florin (1999), "Hiding behind a piece of tapestry: Jordanes and the Slavic Venethi", Jahrbücher für Geschichte Osteuropas, 47


Jestem Sarmatą, słowiańskim Polakiem, tradycjonalistycznym konserwatystą ideologii politycznego sarmatyzmu z edukacją informatyka. Mieszkam w Szwecji całe moje dorosłe życie i moim ideałem dobrze zarządzanego państwa jest Japonia, Singapur i Korea Południowa, a Szwecja anty-ideałem. Nigdy się nie zintegrowałem w Szwecji i żyję poza nawiasem jego społeczeństwa.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura