W okopie rozsądku
Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz. /Gandhi Mahatma/
142 obserwujących
598 notek
1350k odsłon
  3147   9

Jarosław Kaczyński, czyli Doktor Jekyll i Mr.Hyde

Jarosław Kaczyński:" Zlikwidujemy Izbę Dyscyplinarną w tej postaci, w jakiej funkcjonuje ona obecnie i w ten sposób zniknie przedmiot sporu. To będzie też sprawdzian, czy w UE jest choć pozór próby pokazywania dobrej woli czy taka zasada, że w Polsce mają rządzić ci, których organy unijne wskażą. Sprawa jest gotowa i była gotowa na długo przed wyrokiem TSUE, ale jest pewien porządek wprowadzania projektów z Polskiego Ładu."

Nie wiem jak komu, ale mi wypowiedź Kaczyńskiego skojarzyła się natychmiast ze słynnym wałęsowskim "stłucz pan termometr, a nie będziesz miał gorączki." Jednocześnie okazuje się, że polityczna hipokryzja tych dwóch panów, którzy w najnowszej historii Polski odegrali ogromną i wpływową rolę, jest porażająca. Ten sam Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Gazety Polskiej", mówiąc o kompromisie ws. budżetu UE ocenił, że Polsce udało się wynegocjować mocne zabezpieczenia swojej wolności i uzyskać rekordowe fundusze: "Nie ma takich pieniędzy, za które można by się pozbyć suwerenności"


Okazuje się że i są takie pieniądze i co więcej, istnieją mechanizmy przed którymi prezes PiS zmyka tchórzliwie do mysiej dziury, razem ze swoją doktryną, że nikt w Europie ze słabymi nie rozmawia poważnie. A jeszcze w lipcu 2018 Kaczyński w TVP Info mówił: "Komisja Europejska nie złamie polskiej woli dokończenia reformy, bo to jest albo-albo; jeśli nie zreformuje się sądownictwa, inne reformy mają mały sens, gdyż prędzej czy później zostaną przez takie sądy, jakie mamy, zanegowane." Dziś, po zapowiedzi likwidacji Izby Dyscyplinarnej można śmiało zacytować klasyka: z reformy sądownictwa zostało c***, dupa i kamieni kupa. Kaczyński z Morawieckim mogą oczywiście ( co zresztą czynią) robić ekstremalne wygibasy słowne na temat ID, ale nikt, kto ma odrobinę oleju w głowie i śladowe ilości zdrowego rozsądku tego nie kupi, chociaż nie wykluczam "pełnego zrozumienia" dla prezesa ze strony rasowych lemingów pisowskich. Dla mnie w każdym razie, jako wspierającego od 2007 roku PIS i stojącego dotąd po tej samej stronie co Kaczyński, ostatnie jego wypowiedzi oznaczają coś, co nazwać można tylko jednym słowem: zdrada. Mało tego: sądzę, że w ogóle elektorat przekonany o potrzebie i słuszności "dobrej zmiany", patrząc na obecne działania Jarosława Kaczyńskiego, już nigdy mu nie zaufa. Koniec. "Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić!” – tak jak do członków rządu Ignacego Daszyńskiego zwrócił się Józef Piłsudski, można odnieść słowa Marszałka do całej formacji kulturowo-politycznej zwanej Zjednoczoną Prawicą. Zwłaszcza w odniesieniu do polityki zagranicznej, w której rządy ZP naprzemiennie rozkładają nogi, albo nadstawiają tyłka przed każdym, kto trochę fuknie i pogrozi palcem. 


Można by się z tego pośmiać i tworzyć szydercze memy, ale sprawa jest poważna. Znów wypada się odwołać do wcześniejszych słów prezesa: "Tutaj nie należy używać określenia federalizacja. Tu, w gruncie rzeczy, chodzi o centralizm, o konstrukcję już nie tylko związku państw europejskich, ale także społeczeństw europejskich, która będzie prowadziła do, po pierwsze, pełnej degradacji roli państw, a przynajmniej państw mniejszych i słabszych. Po drugie, będzie podważała całą europejską tradycję. Po trzecie, będzie likwidowała to, co jest ogromnym bogactwem Europy, czyli jej różnorodność, odmienność różnych kultur, różnych obyczajów, także różnych typów kultury politycznej, różnic ustrojowych" – mówił Kaczyński o planach UE. Jak wiadomo, na dziś - jak oficjalnie mówią o tym  politycy brukselscy - mamy tzw. moment hamiltonowski. Czyli ten element historii USA, gdzie kluczowym zwrotem dla uformowania się państwa federalnego była decyzja o uwspólnotowieniu finansów poszczególnych stanów. I takim momentem jest decyzja o wspólnocie finansów UE, w odniesieniu do Funduszu Odbudowy. Po raz pierwszy na taką skalę Unia może zaciągać dług, który jest gwarantowany przez poszczególne państwa narodowe. Drugim symptomem jest przyznanie Komisji Europejskiej możliwości nakładania podatków. Całość jest ściśle związana z suwerennością wszystkich słabszych państw UE i kto się na to godzi, godzi się na pozbawienie suwerenności właściwie w stopniu całkowitym. Jeżeli jeszcze w odniesieniu już tylko do Polski ( i Węgier), dołożymy wprowadzenie mechanizmu "praworządność za pieniądze”, w którym Jourova interpretuje ten zapis w sensie rozszerzająco- agresywnym, to mamy pełny obraz de facto utraty niepodległości przez Rzeczpospolitą.


Nie mam pojęcia, skąd w Kaczyńskim wziął się syndrom Mr.Hyde'a i Doktora Jekyll. Pisanie, że to wpływ bankstera i unijnego technokraty Morawieckiego, to pisanie, że ogon kręci psem. W każdym razie Kaczyński z roku 2021 to zupełnie inny człowiek i polityk, niż ten choćby z roku 2015. Kaczyński kiedyś dla telewizji wPolsce.pl.: "Podstawą funkcjonowania mechanizmu demokratycznego jest wolność słowa, dlatego jej trzeba bronić w szczególności. Musi być tak, żeby każdy, kto podniesie rękę na wolność, wiedział, że poniesie tego konsekwencje." Dziś Kaczyński straszy Polaków antyszczepionkowym KGB i Narodowym Program Szczepień: "Odmowa szczepienia to nie jest kwestia wolności jednostki. Osoby, które powołują się na wolność w kontekście szczepień, może nieświadomie, odwołują się do tezy, iż człowiek człowiekowi wilkiem. To skrajny egoizm. Granicą wolności są prawa innych ludzi". Nie chce mi się tego nawet komentować, niech symbolem egoizmu i pandemii a'la Kaczyński będzie jego samotna ( w otoczeniu funkcjonariuszy SOR) wycieczka na cmentarz, kiedy wszyscy Polacy zamknięci byli w domu, pod rygorem surowych kar. Istnieje takie indiańskie powiedzenie, które mówi, że "nie usłyszysz węża, ale usłyszysz cały las, który cię o nim poinformuje”. Bardzo podobnie jest dziś z Jarosławem Kaczyńskim. "Las" właśnie powiadamia, że z wielkiego polityka, patrioty i państwowca, pozostały jakieś marne strzępy kłamcy, manipulatora i hipokryty. Nie ma już Doktora Jekyll, widać tylko twarz Mr. Hyde'a.

Lubię to! Skomentuj244 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka