W okopie rozsądku
Najpierw Cię ignorują. Potem śmieją się z Ciebie. Później z Tobą walczą. Później wygrywasz. /Gandhi Mahatma/
142 obserwujących
597 notek
1344k odsłony
  2201   8

Pamiętajmy: dziś 400 rocznica bitwy pod Chocimiem!

Dziś, drugiego dnia września 2021 roku przypada okrągła, 400 rocznica bitwy pod Chocimiem, która rozpoczęła się właśnie tego dnia w 1621 r. Była to jedna z największych bitew w historii Europy, był to też ostatni bój starego hetmana Chodkiewicza, który zdobył sławę niezwyciężonego wojownika. Wcześniej z powodzeniem walczył z rebeliantami kozackimi Semena Nalewajki, z hospodarem Michałem Walecznym, z uczestnikami rokoszu sandomierskiego, odznaczył się w wyprawach na Moskwę. Prawdziwy geniusz dowódczy okazał w trakcie wojen ze Szwedami. Jego świetne zwycięstwa pod Białym Kamieniem (1604) i Kircholmem (1605), odniesione nad kilkakrotnie liczniejszymi hufcami nieprzyjaciela postawiły go w szeregu najlepszych dowódców wszechczasów i wprawiły w podziw cały ówczesny świat.


Przyczyny ówczesnej wojny polski-tureckiej są złożone – na złe stosunki wzajemne miały wpływ w głównej mierze prywatne wyprawy magnatów na Mołdawię, ekspedycje kozaków na wybrzeża Morza Czarnego, najazdy tatarskie na Podole i Ukrainę oraz wojna trzydziestoletnia. "Rok teraźniejszy 1621 stał się ojczyźnie naszej wiecznie pamiętnym, przyniosłszy jej nową i pierwszą a wszystkiemu światu straszną wojnę turecką” – zapisał w swych pamiętnikach Jakub Sobieski, podówczas dworzanin królewski. Istotnie zbliżał się czas decydującej rozgrywki, a gra szła o gigantyczną stawkę. Młody, zaledwie 17-letni sułtan Osman II, rozochocony rozgromieniem wojsk Żołkiewskiego, rwał się do walki.Doradcy podsuwali mu wizje coraz ambitniejszych przedsięwzięć – podboju ziem południowej Polski, czy wręcz całego obszaru Rzeczypospolitej aż do wybrzeży Bałtyku, otwartego włączenia się w wojnę religijną szalejącą w Niemczech po stronie tamtejszych protestantów, zadania śmiertelnego ciosu katolickim Habsburgom… Gdyby udało się zrealizować te plany, świat, a przynajmniej ogromne połacie Europy wyglądałyby zupełnie inaczej.


Na wiosnę Osman II wyruszył na podbój Lechistanu na czele olbrzymiej armii. Wedle źródeł główna kolumna jego wojsk rozciągnęła się na przestrzeni prawie 100 kilometrów. Obok wyborowych sułtańskich janczarów i spahów, szli przedstawiciele ludów tureckich i kaukaskich, Kurdowie, Arabowie, mieszkańcy Bałkanów, lennicy wołoscy i mołdawscy, Tatarzy krymscy, budziaccy i dobrudzcy. Osman II miał zamiar okazać się godnym następcą islamskich wielkich zdobywców. Król Zygmunt III już wcześniej zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji i rozesłał dyplomatów na dwory europejskie, wzywając do obrony świata chrześcijańskiego. Biskup wileński Eustachy Wołłowicz zwrócił się z podobną prośbą do papieża Pawła V. Nie przyniosły one jednak żadnego efektu – władcy europejscy skupieni byli bowiem na wojnie trzydziestoletniej. Sejm, który zebrał się jeszcze w listopadzie 1620 r., zdecydował o zaciągnięciu 36 tys. wojska na wyprawę mołdawską i uchwalił podatki na wyprawę. Król dostał również pozwolenie na zwołanie pospolitego ruszenia i wezwania do walki kozaków. Parlament zatwierdził, że wodzem wyprawy zostanie hetman wielki litewski Jan Karol Chodkiewicz, schorowany 60-letni bohater spod Kircholmu. Rozkaz królewski dotarł do Litwina w dniu ślubu z Anną Alojzą Ostrogską. Od razu po weselu wojskowy udał się na dwór królewski.


Wojsko polsko-litewskie wyruszyło wrogowi na przeciw. W sierpniu 1621 roku silne zgrupowanie dowodzone przez hetmana wielkiego litewskiego Jana Karola Chodkiewicza przekroczyło Dniestr, wkraczając na ziemie mołdawskie.Postanowiono czekać na nieprzyjaciela w obozie warownym wzniesionym obok zamku chocimskiego. Stanęło tu od 55.000 do 60.000 żołnierzy, z czego mniej więcej połowę dostarczyli Kozacy zaporoscy. Obóz chroniły szańce, wały i fosa. Obrońcy za plecami mieli fale Dniestru, zabezpieczające przed atakiem od tyłu, ale i uniemożliwiające ucieczkę. 2 września 1621 roku Turcy stanęli pod Chocimiem. Sułtan przyprowadził od 100.000 do 110.000 żołnierzy pierwszoliniowych, wspieranych przez dziesiątki tysięcy zbrojnej czeladzi i służb pomocniczych. Muzułmanie przywiedli 62 ciężkie działa, w tym 15 gigantycznych armat oblężniczych zdolnych wyrzucać pociski o wadze do 55 funtów. Obrońcy mogli im przeciwstawić jedynie 51 armatnich luf pośledniejszych kalibrów. Gdy wrogie armie stanęły naprzeciw siebie, z polskich szańców uderzyła w niebo stara rycerska pieśń, najdawniejszy hymn Polaków – Bogurodzica. Potężny śpiew wzbudził ogromne wrażenie w szeregach muzułmanów. Hetman Chodkiewicz zwrócił się do swego wojska słowami:

"Walczymy za wiarę przeciw poganom, krzyża świętego nieprzyjaciołom, walczymy za króla, za naród cały, walczymy za ocalenie na potem życia i majątków. Woła do nas o zemstę krew braci pobitych, jeszcze niedobrze wsiąkła w tę ziemię, po której depczecie”.

Lubię to! Skomentuj34 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura