Widzę, słyszę, myślę...
Mieszkam w Poznaniu. Jestem Polakiem.
153 obserwujących
770 notek
1630k odsłon
  633   6

Rozterki "blogera z osobowością paranoiczną"

Jako bloger jestem pod nieustannym pluciem wrogów. Kiedy wspierałem PiS za mądre posunięcia, pluły mnie różne lemingi, antypolacy od Tuska i komuchy od Czarzastego. Kiedy krytykowałem PiS za idiotyzmy i pandemiczne kłamstwa, atakowali mnie głównie covidowi pisowcy i covidioci z różnych obozów. Kiedy PiS mam głęboko w dupie i nie dałem się obłędowi skrajnej rusofobii i lokajstwa wobec Ukrainy, plują na mnie i pisowcy, i covidioci, i ci od Tuska i komuchy. Tylko z "Konfą" jeszcze nie zadarłem, zresztą nie zamierzam, bo lubię i cenię Brauna za jego bezkompromisowość i odwagę w głoszeniu poglądów. Tak naprawdę jednak, zawsze znajdą się jacyś opluwacze, nawiedzeni "wszystkowiedzącynajlepiej", płatne pachołki siedzące w kieszeniach "Jastrzębowskich" i zwykłe przygłupy, których świat zaczyna się od grilla w maju i kończy zbieraniem grzybów we wrześniu. Całościowo to jeden teatr "wielki" z tysiącami aktorów, milionami statystów, obsługą techniczną i ... jednym reżyserem - niekoniecznie jednoosobowym.


Cóż… Jedni oglądają walki MMA i myślą, że to naprawdę… Inni myślą, że republikanie i demokraci naprawdę się nie lubią. … Jeszcze inni, że PiS i PO różnią się od siebie czymś więcej, niż mordami liderów… A jeszcze inni myślą, że wojna Zachodu ze Wschodem nie dzieje się pod uważnym okiem jednego reżysera i oni to tak poważnie… Każdy ma swoje ulubione widowisko – jak w każdym dobrym teatrze. Dopóki w nim uczestniczysz, jesteś dobrym, wartościowym obywatelem, tym lepszym, im więcej klaszczesz. Problem zaczyna się wtedy, kiedy stwierdzasz, że ten teatr to lipa i wychodzisz z niego trzaskając drzwiami. Wtedy stawiasz się poza systemem i stajesz się pariasem. Mniejsza o nazwę - możesz być 'pisdzielcem", foliarzem, szurem, płaskoziemcą, ruską onucą, sługusem Putina, a nawet "blogerem z osobowością paranoiczną". Jest wybór, jest zabawa.


"Przyjdą takie czasy, że ludzie będą szaleni i gdy zobaczą kogoś przy zdrowych zmysłach, powstaną przeciw niemu mówiąc: Jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny". Się dzieje, tu i teraz. Jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny: nie uwierzyłeś w covidową "religię", w szmaty na twarzy, w tzw. "szczepionki" z (sic!) 90 proc. skutecznością, w błagających o szprycę konających ludzi pod morderczymi respiratorami. Jesteś szalony, bo nie widzisz "czarnobielstwa" ukraińskiej wojny, tylko doszukujesz się odcieni szarości. Jesteś szalony, bo nie żonglujesz przy byle okazji modnym słowem "kacap", tylko używasz cywilizowanej formy "Rosjanin". Jesteś szalony, bo nie wierzysz w "putininflację", tylko w "odwieczną" prawdę, że nie możesz wydać więcej pieniędzy niż masz. Jesteś szalony, bo widzisz zagrożenia dla swojej Ojczyzny z powodu (o)błędnej polityki własnego rządu, zamiast wypatrywać spadające "ruskie" bomby. I tak dalej. I temu podobnie. W nieskończoność.


Teatr. "Moi" znajomi Ukraińcy, którzy zdążyli się już dobrze spolszczyć, śmieją się, że wojna jest tylko w polskiej telewizji. Dzwonią przecież do swoich krewnych i znajomych, którzy reagują podobnie: jaka wojna? Donbas stracony, coś tam się dzieje, biją się o jedną czy drugą wieś, ale trudno określić CAŁĄ Ukrainę jako kraj pogrążony w wojnie. Prezydent Przemyśla informuje o procederze wyłudzania polskich świadczeń przez zorganizowane grupy z Ukrainy. Od kilku miesięcy trwa zorganizowana akcja transportów kobiet z dziećmi, które przyjeżdżają składać wnioski o wszystkie możliwe świadczenia, po czym wracają na Ukrainę. Prezydent Przemyśla stał się wrogiem publicznym. Teatr. Show must go on.


Tabletki z jodkiem. Dugina, gazrurki, most na Krym. Sabotaże w Niemczech. Metody Al-Kaidy. Atom, taktyczna broń jądrowa. Czyli Zagłada, skażenie, ruiny. Teatr. Pewnie wszystkie stacje tv na świecie mają już zmontowane sceny z wybuchem nuklearnym. Bo to ma się wydarzyć. MUSI się wydarzyć. Nie jest ważne kto i gdzie. Ważne, że sprawca już jest znany. Ze szprycami nie za bardzo się udało, może z tabletkami będzie lepiej. Teatr. Show must go on. Wystarczy połączyć kropki. Tylko... wtedy jesteś/ stajesz się szalony. I plują na ciebie. Nie masz prawa się mylić. Wskaż źródła. Nie? To jesteś załganą ruską szmatą.


System jest homogeniczny i usuwa ludzi mogących mu zagrozić. Świat jednobiegunowy nie może współistnieć ze światem wielobiegunowym. Alternatywy są pozorne, a trafność świadomego wyboru jest niewielka. Właściwie żadna. Nigdy nie wiesz do końca, kim jest polityk lub dziennikarz któremu ufasz, jakie są jego intencje i powiązania. A jak znajdzie się ktoś sensowny, to trzeba trzymać kciuki, żeby mu nie wygrzebali czegoś z przeszłości. Jak jest czysty to - tak uczy historia -  mu coś sfabrykują i uznają za wariata ( patrz Braun). Tu potrzeba obalić cały ten teatr, żeby coś zbudować od nowa. Pytanie, czy zdążymy przed NIMI. Zadanie godne ludzi... szalonych.


Chciałoby się rzecz.... " Chłopcy, przestańcie, bo się źle bawicie! Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie”. Ale na to już jest za późno, chociaż o życie idzie jak nigdy dotąd. Teatr. Show must go on.



 


Lubię to! Skomentuj37 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale