kemir kemir
441
BLOG

Gotowi na "brudną bombę'? Gotowi na armageddon?

kemir kemir Polityka Obserwuj notkę 12

Jak donoszą niezależne media, Kijów przygotowuje odpalenie tzw. "brudnej bomby", czyli drastycznej, wręcz ostatecznej operacji pod fałszywą flagą. Oczywiście cała odpowiedzialność ma spaść na Rosję i kremlowskiego Tyrana. W efekcie Moskwa miałaby stracić poparcie wielu swoich kluczowych partnerów, a Zachód  mógłby podnieść kwestię pozbawienia Rosji stałego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i nasilić swoją antyrosyjską retorykę. Biorąc pod uwagę stawkę tego, o co toczy się gra, wszystko to należy traktować bardzo poważnie.


Czas najwyższy łączyć kropki -  tabletki z jodkiem... liczenie schronów...  bombardowanie (ostrzał) przez Rosjan kontrolowanej przez siebie Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej (ZNPP)... i rzekome zamiary wysadzenia tamy w Kachowce, aby zalać własne terytorium i wywołać kryzys humanitarny na Krymie... Groźby Rosji...   W każdym razie kierowane przez USA i Kijów media, od jakiegoś czasu  podsycają strach, twierdząc, że Kreml poważnie zamierza użyć tej broni masowego rażenia i to w celach ofensywnych, a nie czysto defensywnych, których użyłby w razie absolutnej konieczności.


Trzeba również pamiętać, że amerykańska "demokratyczna" elita rządząca jest zdesperowana, żeby wydarzyło się coś dramatycznego w proxy wojnie NATO z Rosją na Ukrainie, w nadziei na odwrócenie wyborczego werdyktu wyborców - a wybory już blisko. Amerykanie mają gdzieś "wojnę domową w Rosji" i żądają uzupełnienia sklepowych półek, taniej benzyny i bezpieczeństwa na ulicach. Natomiast z punktu widzenia ekipy Bidena, jeżeli kontrofensywa chersońska będzie trwała w bezruchu, to "coś" trzeba zrobić - "cosiem" może być prowokacja nuklearna pod fałszywą (rosyjską) flagą w celu wywołania poważnego kryzysu, który mógłby na tyle przestraszyć Amerykanów, że poparliby urzędującą partię z motywów "patriotycznych".


Można wyróżnić trzy główne motywy stojące za potencjalnym umożliwieniem Kijowowi przeprowadzenia fałszywej prowokacji nuklearnej. Są to:
- pragnienia elity rządzącej Demokratów, aby w tej proxy wojnie wydarzyło się coś dramatycznego, żeby  zgromadzić Amerykanów wokół ekipy Bidena.
- żeby wywrzeć większą presję na kraje Południa, aby zdystansowały się od Rosji.
- stworzyć pretekst do bezpośredniej interwencji na Ukrainie pod przywództwem USA.


Każda z tych opcji jest na swój sposób strategiczna i stanowi wojenny  "gejmczendżer". Żeby było jasne, nie oznacza to, że taki scenariusz jest nieuchronny, ani że w ogóle nastąpi. Wskazuje się jedynie, że scenariusz ten należy traktować poważnie i nie można go odrzucać jako czystej spekulacji, ponieważ Zelenski od dawna dąży do eskalacji wojny za wszelką cenę. Nadzieję, że taki scenariusz jednak nie nastąpi, należy pokładać w:
- w wiedzy Rosji, że taka operacja jest realna.
-  w fakcie, że nikt nie jest w stanie dokładnie przewidzieć, jak zareagowałaby Rosja, gdyby Kijów zdetonował ładunek jądrowy, a następnie natychmiast obwinił Moskwę.
- podobna niejednoznaczność istnieje, jeśli chodzi o interwencję w konflikcie pod przewodnictwem USA.



Tak czy owak, należy być gotowym. Jesteście gotowi na "brudną bombę"?


kemir
O mnie kemir

Z mojego subiektywnego punktu widzenia jestem całkowicie obiektywny.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka