W słynnej baśni Jana Andersena pt. "Nowe Szaty Króla", ludzie bali się zwrócić uwagę na oczywisty fakt, że pełen pychy władca został oszukany i nie ma na sobie ubrania.
"Donek, matole, twój rząd obalą kibole" - tak mi się przypomniało a'propos aktualnego konfliktu rządu z górnikami.
Kibole rządu Tuska nie obalili, ale kto wie, czy ta sztuka nie uda się górnikom wobec rządu Kopacz. Nie licząc kiboli, górnicy jako jedyni przekroczyli granice lemingowego rubikonu - są silną, dosyc liczną i zjednoczoną grupą społeczną, która stanowczo postawiła się teoretycznemu rządowi PO-PSL. Głośno i śmiało artykułują hasła, wśród których "złodzieje" to określenie wręcz pieszczotliwe.
Mocno kibicuję górnikom i chociaż tylko mogę czynić mentalnie - wspieram ich szczerze i bezdyskusyjnie. Co więcej - uważam, że tak powinien postąpić każdy, komu szczujnie jeszcze nie do końca wyprały rozum i zdrowy rozsądek.
Gdyby na Wybrzeżu istniały jeszcze stocznie, to - stawiam dolary przeciwko orzechom - że dni, a może i godziny tych śmiesznych rządów byłyby policzone. Stoczni nie ma, ale protestują opiekunowie i rodzice niepełnosprawnych - jako zorganizowana grupa, jasno pokazująca kolejne niedotrzymane obietnice Tuska i kłamstwa rządu w oficjalnych przekazobredniach. A przecież pierwsi w tym roku w szranki z rządem stanęli lekarze POZ...
Jeżeli przyjrzeć się tym sporom bliżej, to łatwo dostrzec wspólny mianownik - niesłychaną niekompetencję rządu w meritum problemów, bylejakość proponowanych rozwiązań i zupełny brak wyczucia sytuacji. Zamiast tego wszędzie himalaje arogancji, wspieranej medialnymi i propagandowymi sztuczkami z wybiórczo prezentowanymi statystycznymi danymi...z GUS ? Na ile to dane rzetelne, tego najstarsi górale nie wiedzą...
I tutaj pora nawiązać do baśni J.Ch.Andersena.
Coraz wyraźniej widać, że szaty cesarza nie istnieją - cesarz i królowa są nadzy. Życie to nie "Viva" i "PhotoShop" nagości nie przykryje. Spośród gawiedzi coraz częściej dochodzą szydercze i złowróżbne śmiechy. Nie dziwi zatem, że Premierzyca czmychnęła ze Śląska z pustymi łapkami, bredząc coś o "propozycjach na stole", wicepremier od gospodarki (hahahahaha) wobec problemów górnictwa zachowuje się tak, jak diabeł przy święconej wodzie, a na pierwszej linii medialnego frontu pojawia się nie kto inny, jak Jego Obrzydliwość Hrabia Niesiołowski, wspierany przez dyżurnych oszałamiaczy (Kidawa, Kierwiński i Szejnfeld) oraz skompromitowanych byłych ministrów i "ekspertów" KLD i AWS. Nawet "Bul" zaszył się gdzieś w cieniu żyrandola, wysyłając w bój "cesarzową". Jemu - w przypadku bolesnego upadku rządów PO, oberwie się odłamkami -kto wie, czy nie śmiertelnym z punktu widzenia ponownej prezydentury. Jeszcze zeszmacone media zaciekle próbują przedstawiać górników jak bandę pasożytów żerujących na gospodarce "zielonej wyspy", jeszcze jakieś szemrane autorytety mącą w głowach, jeszcze "newsy" ze Śląska ustępują fanfarom na cześć gostka w czerwonych gaciach i relacjom z "Charlie Hebdo", ale daje się zauważyć pewien niepokój, Bo co, jak przyjdzie "nowe" ?
Wspomniany na początku Donek, też - zapytany w Brukseli o obietnice złożone górnikom - wił się w odpowiedzi jak złapany piskorz, z miną cierpiętnika zasilanego kroplówką.
Starannie pominąłem w tych rozważaniach wątek ekonomiczny, bo nie wiem kto w sporze górników z Państwem ma rację i gdzie lezy prawda. Podkreślam - w sporze z Państwem - bo nie z tym rządem. Nie widzę ani jednego powodu, żeby ten rząd utożsamiać z interesami Państwa. Nalezy też pamiętać, ze górnictwo to chyba ostatni jako-tako polski bastion polskiej gospodarki, po bezwględnym zamordowaniu polskiego przemysłu ciężkiego, polskiego przemysłu maszynowego, polskich stoczni, polskiego cukru itd, itd....
To też nazywało się - restrukturyzacja.
Okazała się tak piękna, że miliony Polaków wyemigrowało za chlebem, a większość tych, co zostali, skazani są na robotę w dziwnych korporacjach, magazynach, dyskontach i montowniach zagranicznych koncernów. Często za 400 euro, michę zupy, za to z czipem w tyłku i umową na czas określony.
Proszę Państwa - król jest nagi!



Komentarze
Pokaż komentarze (2)