kemir kemir
327
BLOG

Ja, Pisiak

kemir kemir Polityka Obserwuj notkę 4

Jeden z guru tego rodzaju "dziennikarstwa", który - mam nadzieję - właśnie odchodzi bezpowrotnie w otchłań niebytu, red. Jacek Żakowski, na codziennym spotkaniu Koła Wzajemnego Wsparcia Odspawanych Od Koryta (KWWOD), czyli w "Poranku Radia TOK FM" podzielił się wczoraj swoim szczęściem, że nie jest urzędnikiem państwowym i w związku z tym nie musi przeżywać dylematu, czy być Polakiem czy Pisiakiem.

Prawdę pisząc, nie przypominam sobie, żeby red. Żakowski kiedykolwiek powiedział lub napisał coś mądrego, zatem musiało to ewentualnie się zdarzyć bardzo, bardzo dawno temu, ale wyżej przytoczona wypowiedź, zdaje się potwierdzać tezę, że trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, choćby dlatego, żeby nie chlapać jęzorem po próżnicy i nie narazić się na śmieszność.

Jeżeli więc przyjąć - a tak właśnie trzeba - że Żakowski używa w swojej wypowiedzi rzekomego dylematu, jaki mają polscy urzędnicy tylko jako pretekstu do zdefiniowania istoty polskich podziałów społecznych, to w tak wyrażonej definicji ODMAWIA wszystkim wyborcom i sympatykom PiSu do nazywania siebie Polakami. W takim kontekście jest to wypowiedź niebywała: idiotycznie głupia, nieodpowiedzialna, doskonale wpisująca się w czerski przemysł szczucia i podżegania Polaków przeciwko Polakom. A zatem także wypowiedź niebezpieczna i groźna.

Trudno rozstrzygać, czy Żakowski wie co mówi i powiedział to z pełną premedytacją, czy jako jaden z terapeutów KWWOD chlapie jęzorem coraz bardziej piramidalne brednie. Warto jednak zwrócić uwagę, że tego rodzaju wypowiedzi zmierzają w kierunku nie tylko już radykalnej polaryzacji społeczeństwa, ale wręcz w kierunku wyobcowania, izolowania i stygmatyzowania tej jego części, która popiera sposoby i środki sprawowania władzy przez niekwestionowago zwycięzcę demokratycznych wyborów.

Innymi słowy, Polska i Polacy to wg. Żakowskiego KODziarze, popłuczyny po PO, Nowoczesny Petru i jego wyszczekane "dziunie" -  a reszta to pisiaki: najlepiej ich zamknąć w gettach i pokazywać jako ciekawostkę w objazdowych cyrkach. A póki co wytykać palcami - a ten to Pisiak jest, znaczy nie Polak. Już widzę biboardy w następnych wyborach" Bądź POlakiem, głosuj na KOD".

Powinienem właściwie Panu Żakowskiemu odpowiedzieć wielce wymownym gestem Kozakiewicza. Ale ponieważ uważam się za POLAKA z krwi i kości, ponieważ nie uważam się za człowieka ani na milimetr gorszego niż pan guru dziennikarstwa i ponieważ jestem człowiekiem dobrze wychowanym w określonej hierarchii wartości, to napiszę Panu Żakowskiemu tak:

Polak, jak mu przyjdzie fantazja do głowy, może być całkiem porządnym człowiekiem.
(Tadeusz Kotarbiński).

Zatem Panie Żakowski - fantazji życzę z całego serca.

Zastanawiam się,  czy podobne życzenia złożyć Grzegorzowi Schetynie, który komentując opinię Komisji Weneckiej, użył zwrotu w podobnym tonie: "Komisja Wenecka popiera Polskę, Polaków i popiera opozycję".

Schetyna stawia zatem znak równośc między opozycją, Polską i Polakami. Pomijając już aspekt, gdzie niedawny kapciowy Tuska to w ogóle wyczytał, stwierdzenie takie budzi podobną zgrozę, jak wypowiedż Żakowskiego. A to już bez wątpienia nowa "jakość" w retoryce Odspawanych Od Koryta, zmierzająca po równi pochyłej ku konfrontacji i wojnie domowej już nie na słowa i argumenty - coraz bardziej zresztą irracjonalne - ale na noże, pałki i mordobicie. Z anarchią i warcholstwem po drodze, z ogłupianiem i manipulacją społeczeństwa, z podważaniem polskich wartości niepodległościowych i historycznych.

Już wyraźnie widać, że Polska z wiosny 2016 jest na drodze podważania i negowania władzy wybranej w demokratycznych wyborach. Do takiego kursu nawołuje czerski przemysł nienawiści, do tego nawołuje pierwszy alimenciarz RP, "dziunie" z Nowoczesnej i politycy ze starych, skompromitowanych układów.

Jako Polak nie tego oczekuję i nie tego chcę. Czas najwyższy położyć kres rozpoczętej anarchiii i warcholstwu. Jest już - moim zdaniem - spora liczba kandydatów do postawienia zarzutów o nawoływanie do niepokojów społecznych. Ulica, uliczne manifesty i medialne zadymy pod demagogicznymi hasłami, nie mogą w żadnym wypadku być narzędziami walki tych Polaków, którzy nie zgadzają się na rządy PiS. Czas się opamiętać i stanowczo przeciwwstawić jawnej ingerencji różnorakich instytucji europejskich, mieniących się wyświechtanymi hasłami o demokracji i prawach człowieka, używanych wybiórczo i w zgodzie z interesami "możnych" tego świata. Jesteśmy Polakami i po minionym czasie dyrektyw z Moskwy, nie chcemy juz dyrektyw z Brukseli, Berlina czy Wenecji, które stają się pożywką dla anarchii i wywrotowców. Czas nazywać rzeczy po imieniu i głośno je artykułować!

Polska ma stabilny rząd większościowy, ma Prezydenta wybranego wolą Suwerena,, ma demokratycznie wybrany Parlament. Nie może być tak, że mniejszościowa grupa anarchistów z pomocą Trybunału (anty)Konstytucyjnego, na ulicy próbuje zmieniać bieg historii i wolę Narodu.

"Wy, Naród" to także "My, Naród", czyli My - PiSiaki akceptujący w pełni zmiany i gruntowną naprawę Polski zaproponowane przez Sejm , Prezydenta i rząd Premier Beaty Szydło. Wierzę, że utrzymają oni kurs twardych zmian i potrafią twardą ręką zatrzymać pochody nienawiści i postępującej anarchii. Wiecej - tego się stanowczo domagam!

Jestem PISiakiem i jestem - Panie Żakowski i Schetyna - z tego dumny. Odmawianie mi zaś prawa do nazywania siebie Polakiem świadczy tylko o was. Zatem raz jeszcze - fantazji życzę.

 

 

 

kemir
O mnie kemir

Z mojego subiektywnego punktu widzenia jestem całkowicie obiektywny.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka