"Aborcja to sprawa między mną a Bogiem. A nie ludźmi, którzy wyzywają mnie, że jestem morderczynią" - mówi DZIENNIKOWI Alicja Tysiąc, która wygrała z polskim rządem wojnę o wysoką stawkę - prawo do aborcji. Hmm. Jeśli głębiej się zastanowić, to zasadniczo, każda relacja między mordercą i ofiarą w ostateczności pozostaje już tylko sprawą pomiędzy tym pierwszym, a Bogiem. Z przyczyn obiektywnych. I niestety w ten prosty, oczywisty, układ - zwykle wtrącają się ludzie.
Stosunki społeczne nie są niestety doskonałe.
29
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)