Olewator Olewator
187
BLOG

Nasza klasa w pozbawianiu prywatności

Olewator Olewator Polityka Obserwuj notkę 14

Serwis społecznościowy Nasza-Klasa wywołał końcu prawdziwe polskie szaleństwo w dziedzinie korzystania z serwisów społecznościowych. Uzależnił już ponad milion użytkowników. Twórcy przyniósł błyskawiczną fortunę. Przeciętni użytkownicy internetu to zwykle ludzie niespecjalnie świadomi tego w co dają się wkręcić.

A w co się tak realnie wkręcają?

W bardzo poważne wyzbycie się sieciowej prywatnosci, a co za tym idzie - również tej prywatności narażenie na szwank.

Zacznijmy od realnych przykładów:

1) Kilkoro nauczycieli stwierdza ze zdziwieniem, że od jakiegoś czasu są użytkownikami tego serwisu - niekiedy wraz ze zdjęciem!

Ktoś reprezentując ich z imienia i nazwiska (założenie konta - w oparciu o REALNE PERSONALIA i osadzenie się w oparciu o nie w środowisku NK - nie wymaga ŻADNEGO potwierdzenia tożsamości!) prowadzi za nich na portalu bogate życie mailowe i dyskusyjne.

  • Problem ten dotknąć może każdego, kto nie założy konta więc co? Najlepiej na wszelki wypadek założyć?
  • W oparciu o wewnętrzną pocztę i zaufanie drugiej strony - możemy posłać i otrzymać różne ciekawe informacje.

Apele do administratorów pozostają bez reakcji ... bo jak na Boga, w oparciu o te a nie inne zasady funkcjonowania portalu, mogą oni potwierdzić, że akurat ten, który wnosi protest, a nie ten inny, który ma już założone konto to jest TEN JAN KOWALSKI z Pułtuska?

Pozostaje jedynie poinformowanie organów.

2) Zalogowanie się na konto i dowolne, anonimowe dane, daje nam nieograniczony dostęp do opcji wyszukiwania setek tysięcy aktywnych ludzi wg. nazwisk, imion, pseudonimów, miast. Daje dostęp do informacji o:

  • imieniu, nazwisku, nazwisku rodowym
  • stanie cywilnym
  • miejscu zamieszkania
  • wieku,
  • zainteresowaniach,
  • wykształceniu,
  • dzieciach
  • wyglądzie
  • znajomych (po prostu piękna mapa powiązań towarzyskich)
  • trybie życia
  • często również mail, komunikator i telefon

Warto zwrócić, że swoje dane ujawniają zarówno osoby dorosłe jak i dzieci i młodzież w różnym wieku.

Fotografie nie mają sygnatur, "znaków wodnych" można je dowolnie i bez ograniczeń kopiować.

Kapitalny i bezcenny i darmowy zbiór danych dla np.:

  • marketingowców
  • służb
  • złodziei
  • innych świrów różnej proweniencji

Zabawa i sentymentalna podróż jest super i OK. Wszyscy zachwycają się nad geniuszem twórców serwisu i świetnym interesem. Ale co z prywatnością, która ponoć jest konkretnym dobrem. Kłopoty już się dla niektórych ludzi rozpoczęły.
Dobra zabawa setek tysięcy ludzi może być łatwo wykorzystana do niezupełnie zabawnych celów.

Portale społecznościowe są wspaniałą inicjatywą, z tym, że w NK nie operujemy na nickach, avatarach - czy innych bytach wirtualnych, a na konkretnych osobach fizycznych. Jak w takiej sytuacji można zapewnić ochronę prywatności? Moim zdaniem może się to stać istotnym problemem.

 

 

 

 

Olewator
O mnie Olewator

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka