Pan premierzyna ma nowy temat zastępczy. Po tym jak "Buźka" Ćwiąkalski ze świtą zrobili z siebie publiczne pośmiewisko w tzw. aferze laptopa Ziobry, jeszcze tego samego dnia kreatywni pijarzy od Nowaka stawiają kolejną zasłonę dymną dla nieudolności i konceptualnego flaka tej marionetkowej ekipy.
Faszyści z PIS-u zagłuszali telefony komórkowe w trakcie zeszłorocznego protestu pielęgniarek przed siedzibą Rady Ministrów.
W tej sprawie u Premierzyny zwołano dziś wieczór naradę w trybie cito/sofort.
Sens zagłuszania pielęgniarkom telefonów komórkowych przez ABW jest wprawdzie mniej więcej taki - jak walenie przez Ziobrę młotkiem w płytę główną laptopa - celem zniszczenia danych.
Ale w końcu nie od dziś wiadomo, że jedyną racją istnienia platformy obywatelskiej jest kontestowanie PIS-u.
Panowie zapominają jedynie o tym, że nie są już opozycją - i czas się, po ludzku, wziąć do roboty. PIS-em jeśli popełnił przestępstwa niech zajmą się sądy. W minionych wyborach cenzurkę wystawili mu obywatele.
Skończcie się brandzlować koledzy! Jesteście dorośli!
Miliony Polaków czekają na obiecane efekty waszej legendarnej potencji! Na razie nam za was wstyd!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)