Olewator Olewator
183
BLOG

Katastrofa CASY: ściema z wersją

Olewator Olewator Polityka Obserwuj notkę 14

Wczoraj Klich ocenił, że "badanie przyczyn katastrofy samolotu CASA pokazało dużą skalę nonszalancji w polskich Siłach Powietrznych". Zapowiedział, że po ustaleniu zakresu odpowiedzialności, najprawdopodobniej jeszcze w tym tygodniu, podejmie odpowiednie decyzje personalne. Minister ocenił również, że do katastrofy doprowadził "fatalny zbieg okoliczności".

Dodał, że "odpowiedzialność spoczywa także na załodze, choćby dlatego, że nie znała tej wersji CASY i nie włączyła wszystkich dostępnych systemów nawigacyjnych".

Panie ministrze Klich! O jaką znajomość, bądź nieznajomość i jakiej wersji Panu chodzi?
Polska posiada JEDNĄ wersję tych samolotów: C-295M


Polska kupiła 10 samolotów CASA C-295M. Wyposażone są w najnowocześniejsze systemy nawigacji GPS, radiolokacyjne stacje ostrzegawcze oraz wyrzutnie flar i pasków folii odbijających fale radarowe do zmylania i zakłócania systemów naprowadzania rakiet przeciwlotniczych.

Wszystkie te maszyny są identyczne!


Jedyną odmianą samolotu CASA jest C-295 MPA stosowana w lotnictwie morskim i ochronie wybrzeża. Nie używana w Polsce.

To przegląd zdjęć WSZYSTKICH dziesięciu polskich transportowców CASA o numerach bocznych od 011 do 020. (W katastrofie uczestniczył samolot 019)

Wszystkie kupione maszyny znajdują się na wyposażeniu 13. Eskadry Lotnictwa Transportowego bazującej na krakowskim lotnisku Kraków-Balice.

Wnętrze transportowców załoga może przearanżować szybko w zależności od bieżących potrzeb. Nie ma to jednak ŻADNEGO wpływu (poza rozkładem masy - co jest sprawą oczywistą w maszynie transportowej) na właściwości lotne jednostki.

P.S. Dla panów zafascynowanych wpatrywaniem się w awionikę i raport. Taktyczne lotnictwo nocne wymyślono podczas już podczas I Wojny Światowej. Trzeba było wystartować, przeprowadzić nalot i wylądować. W różnych warunkach. Bez GPS, ILS i szyfrowanych systemów naprowadzania. Urządzenia GPS dostępne są dla Polaków dopiero od czasów zniesienia embarga COCOM. Czyli w praktyce - około 10 lat. Wcześniej przez ponad pół wieku, piloci byli szkoleni w lataniu bez użycia tego sprzętu. Katastrof nie było zbyt wiele. Ta była największa w historii. A polscy piloci są świetnie wyszkoleni - właśnie tak, aby latać bez gadżetów.
Logika wywodu o różnicach w awionice działa tak: piloci nie włączyli wszystkich dostępnych w nowej wersji urządzeń. Czyli lecąc starą wersją - w której tych urządzeń nie było, każde lądowanie przy niskim pułapie chmur powinno kończyć się katastrofą. 

Olewator
O mnie Olewator

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka