PRZEŁOM W UE! - DONOSI ONET w nagłówku
IRLANDCZYCY POPIERAJĄ TRAKTAT!
Większość Irlandczyków poparłaby unijny Traktat Lizboński w drugim referendum, jeśli zostałby uzupełniony o załącznik w formie deklaracji - wynika z sondażu opublikowanego w "The Irish Times".
Jak zatem przedstawia się wg. "Irish The Times", tfu! - wg. ONETU, większość?
Normalnie - to jest taki alternatywny obiektywizm, jak wg. red. Paradowskiej.
- 43 procent ankietowanych głosowałaby za jego przyjęciem,
- 39 proc. przeciw, zaś pozostałe
- 18 procent to niezdecydowani
Irlandczycy chcieliby, aby w załączniku do Traktatu zagwarantowano im:
- prawo do wyznaczania własnego komisarza unijnego,
- potwierdzono neutralność ich kraju oraz
- stwierdzono, iż polityka podatkowa
- i ustawodawstwo w zakresie aborcji
należą do wyłącznych prerogatyw krajowego rządu.
Voters may approve new Lisbon Treaty, poll reveals
A SECOND referendum on the Lisbon Treaty has a chance of being carried, according to the Irish Times/TNS mrbi poll which shows a swing to the Yes side since the referendum defeat last June.
W ani jednym słowie oryginalnego tekstu - nie pada słowo większość, a w szczególności hurraoptymistyczne: popierają traktat!
Obiektywizm wg. Paradowskiej przyszedł mi zaś na myśl, po zapoznaniu się z obrzygiem CBA, jaki ta nobliwa prykwa wygenerowała dzisiaj na łamach The Times Polisz, a chodziło o to aby rozwiązać CBA - bo, w końcu dowiedzieliśmy się, czemu służy ta instytucja. CBA wściekle tropi za coś Bondaryka z ABW. Perłę w koronie uczciwości polskiej klasy polityczno-bezpieczniacko-biznesowej.
W ramach wyjątkowej pracowitości - gwiazda polskiego felietonu politycznego, przybliża czytelnikom ile to CBŚ włożyło energii w tropienie Bondaryka.
Dlaczego CBŚ interesuje się Bondarykiem - gwiazda nie wtrąciła nawet jednym słowem. Nie ma o czym gadać!
W końcu gość w ramach odprawy - otrzymał półtora miliona złotych kasę, na jaką nieźle zarabiający Polak - będzie pracował 30 lat. Nie wspominając już o takich drobnostkach jak sprawy związane z udostępnianiem informacji o podsłuchach.
Możecie Państwo mówić, pisać i myśleć o tym - co sobie życzycie. Dość regularnie czytuję różne europejskie tytuły prasowe - ale skala gwałtu, jaki w Polsce ma miejsce na dziennikarskiej rzetelności - jest nieporównywalna z niczym. Manipulacja zachodzi - jak widać, na poziomie tekstów tworzonych, cytowanych, tłumaczonych. Kłamstwo realizowane jest w nagłówkach, leadach, tekstach głównych, wnioskach, analizach badań, pointach.
Nie ma litości. Poziom odpowiedzialności za słowo równy jest ZERU.
Możliwość błyskawicznej weryfikacji tekstów cytowanych z oryginałami, ukazuje, że z jakiegoś powodu - nie da się Polakom, przekazać irlandzkiej informacji - tak, jak się ją ukazuje Irlandczykom. Suchy tekst o badaniu opinii - zmieniony jest kontekstowo w jakiś festiwal entuzjazmu. Pojawiają się psychomanipulacje słowami kluczami - typu WIĘKSZOŚĆ!
Czy w ramach budowania drugiej Irlandii mamy stać się bardziej irlandzcy od samych Irysów?
W Polsce jedynym źródłem istotnej, w miarę niezafałszowanej informacji jest internet i blogi. Kokonowiczów musi trafiać szlag.
90% polskich mediów to narzędzia propagandy, lub z mniejszym prawdopodobieństwem - wytwory sztabów idiotów, które obrażają godność inteligentnego człowieka.


Komentarze
Pokaż komentarze