Należy jednak odcedzić, z jego wypowiedzi na fali emocji, dwa bardzo ważne stwierdzenia - które on jako główny strateg, przesącza wprost do ucha Tuska.
To z kolei bezpośrednio musi przekładać sie na bieżący kurs premiera, wraz za całym jego partyjno-rządowym ogonem.
Michał Boni: Pytam się, czy teraz, kiedy mamy kryzys finansowy na świecie, czy odpowiedzialnie byłoby podejmować decyzje dotyczące podatku liniowego, który jakby nie było będzie zmniejszał dochody budżetowe?
Tu ważna sprawa - proszę zwrócić uwagę na nowość! Podatek liniowy miał dawać zysk w postaci likwidacji szarej strefy - czyli tym samym zwiększać wpływy budżetowe!!! Generalnie to był taki złoty środek na wszelakie bolączki! Nikt do końca nie wie dlaczego - ale tak miało być! Teraz główny strateg oświadcza nam, że czołowy projekt reformowania systemu podatkowego i kręcenia gospodarki to gówno - które obniża dochody budżetu.
Michał Boni: Przy takim kryzysie finansowym pani nie pyta o to, co zostało zrobione, tylko pani z negatywnym nastawieniem pyta o rzeczy, które pani się wydaje, że są kluczowe dla Polski. Tak?
I druga ważna sprawa! Jak Boga kocham! Miesiąc temu słyszałem, że Kaczyński rozdmuchuje histerię zwołując radę gabinetową w sprawie kryzysu. Dziś główny strateg rządu melduje nam, że mamy - nie zwykły kryzys, tylko TAKI KRYZYS.
No i jeszcze jedna ważna informacja. Dziennikarze i społeczeństwo mają jakieś ułudy odnośnie tego, co jest ważne dla Polski. A oni coś tam robią dla Polski!
Parafrazując pewnego wysokiego oficera SB z filmu:
A co wy tam, właściwie, kurwa, Boni robicie?
No a generalnie - ten wywiad, to... pełna moc! :)
Co może się dziać w sytuacji, gdy zaczyna się smród wokół PO?
Sypie się Boni, Drzewiecki, leci fundacja Pawlaka, prochy w Szczecinie?
Ale z jakimś wynajmowaniem willi???? Mógłby zarzucić Kaczorowi ćpanie!
Ale nie rozmawia się o sznurze w domu powieszonego...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)