Zacznijmy od tego, że to jest hańba i krańcowe chamstwo, że ci ludzie zachowują się w ten sposób. Ja potrafię - jeśli o to chodzi zdobyć na ponadpartyjną pogardę: tak względem bełkoczącej posłanki PiS jak i tego pana. I innych.
Były poseł (podejrzenie korupcji) i były wiceminister zdrowia w rządzie Platformy Obywatelskiej, Krzysztof Grzegorek jest kolejną osobą, którą najwyraźniej dopadła w Sejmie jakaś dziwna niedyspozycja, donosi "Fakt".
Strona sejmowa posła Grzegorka
W czwartek późnym wieczorem, gdy jeszcze trwały obrady, jego forma słabła z minuty na minutę. W końcu poczuł się tak zmęczony, że ruszył w kierunku swojego pokoju w hotelu poselskim. Ale nie dał rady. Zmęczenie było tak wielkie, że padł na podłogę. I zasnął snem sprawiedliwego, opisuje gazeta.
By żyło się lepiej wszystkim - przykładajmy tę samą miarę moralno-etyczną - do ludzi, którzy reprezentują nas w Sejmie RP.
Proszę nie pisać w komentarzach, że człowiek ten - to były poseł PO. Wiem o tym. Rok temu szedł do wyborów z I pozycji listy jako lider świętokrzyskiej PO ze sloganem: Normalni Ludzie - Normalne Państwo!
A może tak ma wyglądać materializacja tej wizji... :)


Komentarze
Pokaż komentarze (13)