Trudno sobie teraz wyobrazić coś gorszego dla Unii Europejskiej niż objęcie przez Czechy przewodnictwa po Francji - pisze belgijski dziennik "Le Soir".
"Główna partia koalicji rządzącej w Pradze jest eurosceptyczna i bez reszty proamerykańska. Podziela te same ideały europejskie, co brytyjscy konserwatyści, z którymi nawiązała bliskie stosunki, zwłaszcza w Parlamencie Europejskim. To wcale nie jest bez znaczenia, zważywszy, że w 2009 roku obywatele UE będą ponownie wybierać Parlament Europejski zaś Irlandczycy mają ponownie zagłosować w sprawie Traktatu z Lizbony" - pisze autor komentarza.
Popatrzcie jaką mają krótką pamięć i horyzonty! Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, aby w 2010 przewodnictwo w UE objęła Polska pod rządami Kaczyńskiego :)
Dzisiaj Człowiek o Żółtych Włosach przedstawił priorytety dla rządu na 2009 rok.
Będzie to między innymi przyspieszenie w kwestii budowy autostrad.
U nas na Dolnym Śląsku - to przyspieszenie platformiane oznacza, po objęciu rządów przez Miłosnych - roczne opóźnienie w oddaniu 40 km odcinka A4 do Jędrzychowic.
Jeśli więc te wszystie rządowe priorytety - będą postępowały z podobną dynamiką.
Ta zmiana rzadów w 2010 wydaje się mocno prawdopodobna.


Komentarze
Pokaż komentarze