szarością dnia pokryte
granitem nocy przytłoczone
gdy on prowadzi ją przez miasto
a ono płonie
błyszczy światłem latarń nocy
i wznoszących się samolotów
pierwiastki krążą nad głowami
i motyle nie zaprzestają lotu.....
szarością dnia pokryte
granitem nocy przytłoczone
gdy on prowadzi ją przez miasto
a ono płonie
błyszczy światłem latarń nocy
i wznoszących się samolotów
pierwiastki krążą nad głowami
i motyle nie zaprzestają lotu.....
Obserwuję, czytam, notuję, słucham...
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze