to oczy szatana
piekielne krakanie
w zimowe poranki
rozlega się
na dziobach zwisają
resztki zdobyczy
lecz apetyt
nie maleje
na znak jego zemsta
dokona się
niebo pokryją
rozłożyste skrzydła
poleje się krew
to oczy szatana
piekielne krakanie
w zimowe poranki
rozlega się
na dziobach zwisają
resztki zdobyczy
lecz apetyt
nie maleje
na znak jego zemsta
dokona się
niebo pokryją
rozłożyste skrzydła
poleje się krew
Obserwuję, czytam, notuję, słucham...
Nowości od blogera
Komentarze
Pokaż komentarze (4)