Własnie w telewizorni był kabaret Podwydrwigroszem.Gdyby nie smiechy z offu,nie wiedzialbym kiedy śmiać. Gawiedź na trybunie znów udawała że ją śmieszy Maciarewicz, Kaczyński.Kabarety inne ok,Daniec ,nawet Rak. Profesjonalizm. Ale, za tak plaskie dowcipy jak tego krakowskiego kabaretu trzeba płacic abonamet? Myślałem że po Smoleńsku juz tak nie będzie.Można śmiać się z polityków ale na poziomie! Nie na zasadzie taś taś,kto pamieta numer tego kabaretu o książce o Wałęsie to wie o co chodzi.Straciłem poczucie humoru.
P.s.
Grabowski własnie powiedział :ojciec dyrektor.Na sama tą zbitke słów śmiech. A monolog pijanego nie wiem w którym miejscu śmieszny, żenada ogólna.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)