Kto oglada studio olimpijskie ten chyba zauważył "kwiatki". Ładne damskie buzie dołaczone do znanych dziennikarzy sportowych.Chyba miały na celu przykuć uwagę,ale na razie tylko rozśmieszają i złoszczą.
Bo co tam np.robi Odeta Moro-Figurska? Do tej pory zajmowala sie celebrytami i jakimiś "poważnymi"sprawami w programach śniadaniowych. Coś tam przeczyta z kartki co jej podsuneli, wtrąci się , próbujac znaleść sie w temacie. Niekompetencje widać nawet dla sportowego laika. Czy ona kiedyś zajmowała się sportem w jakiejkolwiek postaci. Ja tylko czekam jak będzie chciała w sławie dorównać mężowi i obrazi Ukraińców.
Z wczorajszego dnia - studio olimpijskie w dwójce.
Sylwia Dekiert, miło popatrzeć, stale coś chce powiedzieć przerywajac nawet zaproszonym do studia gościom.W końcu stwierdza że : żegnamy widzów programu pierwszego i zapraszamy do dwójki.Drobna konsternacja wszystkich i program przez następne 40 min. leci sobie w najlepsze na 2TVP !
Wieczorem Paulina Chylewska, no tu gorzej, nie ma na czym oka zawiesić. Powiedziała tylko że mecz Partyki w tenisie stołowym o 22 40, a puszczono " 07 zgłos się".
Fajna jest TVP ! Braun wezwie do płacenia abonamentu i powie po Olimpiadzie że telewizja poniosła straty. A na marginesie , ciekawe ile tym dziewczyna płacą ? I to za wygląd przecież, nie za umiejętności.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)