Tak jako mi sie skojarzyło...
W TVN stale powtórki ze Shreka, na S24 z Libickiego.
Jedno i drugie zapewnia oglądalność.
Z tym że film ze Shrekiem bawi, serial z Libickim - nie.
Shrek sympatycznie gada głupoty i dyskutuje z osłem.
JFL pisze zajadłe głupoty i dyskutują z nim osły.
Shrek przeżywa przygody.
JFL siedzi przed monitorem i przeżywa jaki ferment zasiał,dostając pewnie ślinotoku z radości
Obydwaj są zabawni, tylko na inny sposób.
Proponuje głosowanie: który z nich jest bardziej sympatyczny ?

Ja swój typ mam.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)