Czeski odpowiednik naszej "akademii filmowej" nominował jako kandydata do Oscara dla filmu nieanglojęzycznego,film Agnieszki Holland "Gorejący Krzew"
Wszystko pięknie, ładnie. Ciekawe jak Czesi na to wpadli? Kino czeskie jest w tej chwili na fali, chwalone w całym filmowym świecie.Po ostatnich gniotach Holland "Janosiku" i "W Ciemności", klęsce tego drugiego w potyczce oskarowej, aż dziw bierze że bracia Czesi postawili na nią.
Film Holland pierwotnie jest trzyczęściowym serialem TV. Na potrzeby Oscara został "zklecony" w kinowy. Opowiada historię Jana Palacha który dokonał samospalenia, a przez jego dzieje o tzw. Praskiej wiośnie 1969 . Powodem miało być to że Holland w tym czasie studiowała w Pradze i była naocznym świadkiem wydarzeń. (Jako ciekawostkę można podać że muzykę skomponował A.Komasa-Łazarkiewicz, ten sam co do "W Ciemności" i ten sam który ma skomponować operę o Grodzkiej. O czym to świadczy? Każdy niech sobie sam odpowie). Sam osobiście filmu nie widziałem, więc trudno ocenić czy jest jako dzieło filmowe dobry, ale...
Jakoś to dziwnie układa się w całość.
Wajda, Holland: można rzec z "jednej parafii"ideologicznej. Układy w odpowiednich kręgach w Hollywood. Tematyka: ukazanie walki z komunizmem poprzez dzieje jednego bohatera. Ciekawe, jak została u Holland przedstawiona rola Jaruzelskiego i udziału wojsk polskich w pacyfikacji praskiej wiosny?
Jedno jest pewne, układy,układy,układy i poprawność polityczna idzie w świat, nie historyczna prawda.
Chciałoby się powiedzieć do braci Czechów: "Nie idźcie tą drogą!"

Ten mem powstał gdy poszła wieść że A.Holland ma kręcić biografię Jaruzelskiego na podstawie wspomnień jego córki. Właściwie korekty nie potrzebuje.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)