Właśnie w programie "Tomasz Lis na Żywo" zakończył się temat biskupa pedofila z Dominikany. Nic nowego u Lisa. Od dawna tropi jakieś nadużycia seksualne w Kościele, a wspiera różne lewackie odchyły w tej dziedzinie. W programie był wywiad z domniemanym pokrzywdzonym chłopcem przez biskupa. Opowiadał dziennikarce wszystko z drastycznymi i pikantnymi szczegółami. Swoją drogą taki temat był oznaczony znaczkiem od lat12. Przegapienie czy celowo?
Tomasz Lis kreujący się na nowoczesnego człowieka, walczącego z katolopolskim zaściankiem, troszczący się o moralność, zastanawiający się nad prawodastwem Dominikany,powinien się odnieść do tak liberalnego kraju jakim jest Szwecja gdzie ostatnio zapadł wyrok. Cytuje:
Wyrok uniewinniający zapadł pomimo faktu, że istnieją jasne dowody wskazujące na to, że mężczyzna popełnił zarzucany mu czyn. Zdaniem sądu, nie masturbował się on jednak „w kierunku żadnej konkretnej osoby”, w związku z czym jego czyn można uznać za legalny.
Prokurator Olof Vrethammer, który z ramienia państwa oskarżał mężczyznę, uznał, że wyrok jest sprawiedliwy. Zapytany, czy od teraz publiczna masturbacja, która nie będzie natarczywie eksponowana konkretnym osobom lub grupom, będzie czymś dopuszczalnym – odpowiedział, że tak.
Jak po takim wyroku odnieść się do tego wszystkiego? Świat zwariował do końca..
P.S.
W drugiej części ratuje Laska z opresji. Pomaga w tym R.Markowski zwany powszewchnie Szpiegiem z Krainy Deszczowców. Nawet nie ma o czym mówić.
W trzeciej części miałbyć Wałęsa,jest tylko fragment.Przyczyną ma być że wywiad zadługi. A może refleksja po tym co Wałęsa dziś chlapnął? Czyżby w tym temacie obowiązywała autocenzura?



Komentarze
Pokaż komentarze (37)