Gerarda Cieślika życiorys nie tylko piłkarski
W niedzielę w chorzowskim szpitalu zmarł Gerard Cieślik, piłkarska legenda. Miał 86 lat. Gdy strzelił „Ruskom” w 1957 roku na Stadionie Śląskim dwie bramki ludzie znieśli go na ramionach do szatni. Tak jak wielu Ślązaków poza boiskiem miał życiorys trudny i skomplikowany.
Urodził się jako Gerhard w rodzinie śląskiego powstańca. Miał 17 lat, gdy w 1944 roku przyszło powołanie do Wehrmachtu. Poddał się Amerykanom, ale ci przekazali go Sowietom. Przed wywózką na Sybir uratował go kolega. Szczęście – i piłkarski talent – pomogły mu w nowej Polsce. Uniknął prześladowań. Piłkarską karierę spędził w jednym klubie, w chorzowskim Ruchu. Rozegrał w nim ćwierć tysiąca meczy, strzelił 178 bramek. Rekord do dziś nie pobity. Brylował też w reprezentacji Polski. Choć niski, bo miał niewiele ponad 160 centymetrów wzrostu, zdobywał bramki głową, czarował techniką, kiwał większych i potężniejszych o siebie.
za IPN



Komentarze
Pokaż komentarze (7)