Pod flagą National Geographic - Bronisław Komorowski

Wywiad Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego dla "National Geographic" (grudzień 2013 r.).
Wybrane tendencyjnie fragmenty z wywiadu:
/..../
N.G.-Gdybyśmy mieli się przez chwilę zatrzymać przy walorach krajoznawczych – bo jest Pan przecież miłośnikiem przyrody i natury – jakie są Pana ulubione miejsca w Polsce?
B.K.-/.../
/.../Ja mam takie miejsce, które łączy i sentymenty, i możliwość ucieczki do pustelni. To Buda Ruska nad Czarną Hańczą na Podlasiu. Jest tam cudowna przyroda, ale i ludzie, z których część uciekła z miast, by zaszyć się w puszczy - teraz żyją tam i cieszą się tą izolacją. Z drugiej strony są też miejscowi, rolnicy, którzy wyrastali na tej ziemi od pokoleń i zachowują wszystkie przywary Polski i wszystkie jej wielkości, od obyczaju biesiadnego po stosunek do ojczyzny politycznej. To są ludzie autentyczni, ja się wśród nich dobrze czuję.
/.../
N.G.-Zainteresowanie środowiskiem naturalnym, wykształcenie historyczne, doświadczenie w pracy jako dziennikarz, a nawet wydawca prasy. Można powiedzieć, że jest Pan dla redakcji National Geographic „kolegą po fachu”. Gdybym ustąpiła Panu stanowiska redaktor naczelnej National Geographic, co Pana zdaniem powinno znaleźć się na łamach magazynu?
B.K.-Wyrastałem w domu, w którym interesowano się światem, podróżami. Mój ojciec był trochę socjologiem, trochę antropologiem, a zajmował się krajami Afryki czarnej, Maghrebu.
/...../
....Te stereotypy były pisane przez pryzmat politycznych ograniczeń i polskich kompleksów. Dziś możemy na nowo pisać etnografię, historię, socjologię, ekonomię. Samodzielnie budować całą warstwę skojarzeń.
/..../
Podróżowaliśmy z ojcem palcem po mapie. Potem on mógł i stosunkowo dużo podróżował po świecie, więc ja słuchałem jego opowieści. Moje dzieciństwo to przeglądanie pism, które pozwalały zobaczyć kawałek świata, o którym byłem przekonany, że nigdy go nie obejrzę. Te pisma podlegały oczywiście daleko idącym ograniczeniom z przyczyn politycznych, ale wywoływały we mnie ogromne zainteresowanie światem./.../
Ach te wspomnienia ze wspólnych przyjacielskich spotkań...
Jak być teraz za albo przeciw? :((

Wiadomość z ostatniej chwili z rosyjskich mediów:




Komentarze
Pokaż komentarze (4)