Jak donosi "Leesweek"Donald Tusk może zostać prezydentem Unii Europejskiej.

Inaczej wygląda kwestia prezydenta Unii. Tu wymagania dotyczące znajomości języków nie są aż tak rygorystyczne, a i wybór jest bardziej przewidywalny. Szefa Rady wyłania się w międzyrządowych konsultacjach, w których ostatnie słowo zazwyczaj należy do kanclerz Niemiec Angeli Merkel. - Jego wybór na przewodniczącego Rady jest jak najbardziej realny - mówi "Newsweekowi" Bogusław Sonik, europoseł Platformy.
Jeśli jego wyjazd dojdzie do skutku, premierem prawdopodobnie zostanie wicepremier Elżbieta Bieńkowska lub szef MON Tomasz Siemoniak - wynika z informacji ,,Newsweeka". Pewne jest też, że partię przejęłaby Marszałek Sejmu Ewa Kopacz
Przepraszam że WYKRAKAŁEM to kiedyś:
"Jeśli Donald Tusk zostanie przewodniczącym Rady Europejskiej, do Polski wróci w 2019 roku w wieku 62 lat. Czy będzie wtedy walczyć o stanowisko prezydenta kraju?"
Pozostaje pytanie: Jak w takim przypadku żyć ?



Komentarze
Pokaż komentarze (23)