
/../Na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego przez dwa dni będzie również stała odrestaurowana limuzyna sprowadzona do Polski w 1935 roku dla Marszałka Józefa Piłsudskiego.
– Od dziś wiemy, że marszałek nie jeździł wyłącznie na Kasztance – mówił prezydent Bronisław Komorowski.
A tymczasem:
Gdy marszałek zobaczył nowy samochód miał powiedzieć: „Trumnę mi tu szykujecie”. Właśnie z powodów zdrowotnych,Piłsudski nigdy nie skorzystał z auta.Po śmierci marszałka wóz pozostał w Kolumnie Samochodowej Generalnego Inspektoratu Sił Zbrojnych. Obsługiwał też uroczystości państwowe wożąc prezydenckich gości i obcych dygnitarzy. Cadillac spędził wojnę w Rumunii. Został zniszczony – jak się uważa – w drugiej połowie lat 40. XX wieku przez pracowników ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego Polski Ludowej.

Przypomnijmy prezydencki lans z zeszłego roku:

Fajny ten nasz pRezydent
i do tego bez wonsuf.






Komentarze
Pokaż komentarze (15)