weronka weronka
3178
BLOG

Postrach Donalda Tuska - generał Krzysztof Bondaryk.

weronka weronka Polityka Obserwuj notkę 38

Wprawdzie "tylko" brygady, ale ten oficer ma piękną kartę służby państwowej, akademickiej, a nawet blizej nieznane zasługi w branżach bankowej oraz telekomunikacyjnej, do których los wygnał go podczas rządów SLD i PSL. Bo gen. Bondaryk nie był z postkomunistycznej bajki: działacz NZS, potem "Solidarności", za "wolnej Polski" oficer UOP-u, po rządach "lewicy" ściągnięty przez PiS z sektora prywatnego do pracy jako ekspert sejmowy ds Służb Specjalnych. PO, kiedy ona doszła do władzy, praktycznie natychmiast zrobiła go szefem ABW - p.o., a niebawem mianowanym.

Pod jego przewodem ABW wsławiła się rozbiciem licznych gangów narkotykowych, on sam nie wsławił się tolerując wykorzystanie uprawnień przez podwładnego - płk Jacka Mąkę - do podsłuchiwania w sprawie prywatnej m.in. dziennikarzy. Kiedy sprawa wyszła na jaw, nie wyciągnął wobec swojego zastepcy żadnych konsekwencji.

Takiego człowieka premier Tusk zdecydował się publicznie wytypować jako kandydata do "odstrzału", to jest do dymisji ze stanowiska szefa Służby Wewnętrznej. Pozornie nie byłoby to niczym niezwykłym jeśli chodzi o Premiera, bo dymisjonować zdarzało mu się nie za takie "przewinienia", jak zasugerowane niezgodnie z prawdę Bondarykowi. A oskarżony został fałszywie, bo wiadomo przecież powszechnie, że ABW informowała o patologii w Amber Gold SA, to Tusk zlekceważył sygnały.

Premier zdymisjonował mecenasa Ćwiąkalskiego z urzędu Ministra Sprawiedliwości za w efekcie chyba brak nadzoru w konkretnym więzieniu, Klicha z MON-u za prawdę mówiąc trudno powiedzieć, co ... przykłady mozna mnożyć; tymczasem po ogłoszeniu sugestii o zwolnieniu gen. Bondaryka i natychmiastowej deklaracji, że ABW będzie protestować i bronić szefa zapadła cisza.

Tusk nie tylko Bondaryka nie zwolnił, ale przestał publicznie wypowiadać się na jego temat. Nawet, jak się zdaje, nie występował w mediach od tamtej, pochopnie złozonej obietnicy, jaka zapewne w oczach specjalistów od wizerunku miała zdjąc z Prezesa Rady Ministrów część winy zlekcewazenia udziałowców firmy obiecujacej inwestycje w szlachetne kruszce.

To nagłe wycofanie się premiera z "deklaracji o dymisji" jest zjawiskiem bez precedensu w dziejach jego obu kadencji jako szefa rządu, co jest o tyle ciekawe, ze Tusk w Polsce nie zwykł dotąd ustepować tonu komukolwiek. Na pewno żadnej organizacji, do teraz.

Trudno patrząc na to wszystko nie wspomnieć, że słuszne były uwagi o szczególnej dla PO roli ABW, którą wiązano z Platformą tak, jak wcześniej PiS z CBA. Jednak o ile CBA Tusk "rozbroił" podając rzeczywiście do dymisji szefa tej służby - Mariusza Kamińskiego - w asyście medialnego potępienia dla Biura Antykorupcyjnego i całej wrzawy, na którą pozwolił niefrsobliwie, o tyle jego zachowanie wobec ABW- najpierw deklaracja, potem szybkie zmitygowanie się i ukrycie na bezpiecznych pozycjach, Bondaryk zachowujący urząd i cisza na temat - może w zbudzać podejrzenia, że to nie premier, a ABW jest tu instancją nadrzędną.

Inaczej mówiąc, reakcja Premiera sugeruje, że Premierem (a może i Prezydentem) jak kiedyś, tak obecnie, rządzą Służby, dziś konkretnie ABW. Natomiast czas rządów PiS był krótkim - nieco ponad dwuletnim - okresem, kiedy odwróciły się role, to jest władza rządziła Służbami: i tymi od "SOWY', i od "żołnierzy UOP-u".

Pewnie znalazłby się ktoś, kto podniósłby w ripoście argument, że z kolei koalicją PiS rządził o. Rydzyk - jednak to nie było raczej całkiem tak, a i władza duchowna nie moze być porównywana z siłami specjalnymi cokolwiek by nie powiedzieć.

weronka
O mnie weronka

Apel Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010 Cytaty: "Komuna zaś, odkąd się stała lewicą jest demode" Stary ŚWIĘTA DLA POWODZIAN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (38)

Inne tematy w dziale Polityka