mlody2012 mlody2012
417
BLOG

Perkal i koraliki

mlody2012 mlody2012 Polityka Obserwuj notkę 3

W dawnych dobrych czasach, kiedy ludzie może mieli mniej kultury, ale za to byli szczersi, nikt nie ubierał wyzysku w piękne słowa. Woziło się do dzikusów perkal, koraliki i trochę zardzewiałej broni, a wywoziło niewolników, kość słoniową i inne cenne dobra. A jak się im ta wymiana nie podobała to zawsze można było wysłać jakąś kanonierkę i znów panował ład i porządek.

Teraz kultury jakby więcej, ale szczerości za grosz. A sprawa jest tak samo boleśnie prosta jak kiedyś. Teraz też mamy perkal i koraliki. Tylko trochę inaczej wyglądają. Jest to tzw. "popkultura" - filmy, muzyka, gry i temu podobne badziewie. Są też dzikusy - czyli młodzi, niekoniecznie wykształceni i niekoniecznie z wielkich miast.

Dopóki nie pojawiły się środki techniczne, pozwalające na kopiowanie i rozpowszechnianie chłamu, wszystko było w porządku. Większość kanałów służących do dystrybucji Scheißu znajdowało sie pod kontrolą i korporacje rosły w siłę, a ich szefom i właścicielom (w większości są to eskimosi) żyło się coraz dostatniej.

Pierwsze problemy zaczęły się wraz z wynalezieniem kaset magnetofonowych i video. Były to początki tzw. "piractwa", które jednak w niczym nie zagrażało pozycji monopolistów na rynku popkultury. Starali się oni zresztą odpowiednio zabezpieczyć swoje interesy. Wprowadzano ograniczenia w użytkowaniu nowych nośników (CD i DVD), blokowano rozpowszechnienie nowych formatów (przez wiele lat istniał zakaz produkcji sprzętu umożliwiającego odtwarzanie MP3).

To wszystko jednak okazało się niewystarczające. Ostatnie lata to już okres całkowitego rozpasania. Nowy sprzęt audio i video został przystosowany do formatów "pirackich". Na każdym odtwarzaczu DVD możemy odtworzyć bez problemu filmy rozpowszechniane nielegalnie. O MP3 nawet nie ma co wspominać - ten format stał się chyba najważniejszym sposobem rozpowszechniania muzyki.

Do tego doszedł rozwój szybkiego internetu i coraz większa liczba dzikusów zaczęła korzystać z badziewia za darmo. Co gorsza wyrosło pokolenie, które nie wyobraża sobie, że można płacić za perkal i koraliki. A tego już tolerować nie wolno. Czas wysłać kanonierki - czyli podpisać ACTA.

 Ostatnie wyjaśnienia "premiera", że ACTA Polska podpisać musi, świadczą o tym, że ta analogia jest jak najbardziej uzasadniona. "Nasi" przywódcy zachowują się tak jak kacykowie sprzedający swoich ludzi w niewolę. Liczy się tylko ich interes i interes ich zamorskich zleceniodawców. Dobro dzikusów mają w głębokim poważaniu. Tylko prawda jest taka - bez perkalu i koralików da się żyć. Tak samo bez amerykańskiego Scheißu.

mlody2012
O mnie mlody2012

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka