Ileż razy na salonie24 czytałem notki i komentarze ośmieszające i obalające badania profesora Biniedy. Ich autorzy stosując podstawowe prawa fizyki oraz argumentację komoruskiego o "egzotycznym" naukowcu, czarno na białym udowadniali, że to czysty bełkot i pisowska propaganda.
I oto profesor przyleciał do Polski. Spotyka się z innymi naukowcami i publicznością na otwartych prezentacjach, na których przedstawa swoje badania oraz odpowiada na pytania. Wydawałoby się, że jest wreszcie czas i miejsce aby go zdyskretytować, ośmieszyć, wytarzać w smole - pierzu i odesłać w diabły.
A tu nic. Cisza. Gdzieś się ci wszyscy eksperci nagle podziali. Zdaje się, że są tak samo odważni, jak ci degeneraci, którzy podpisali raport millera i teraz nawet nie chcą się zapoznać z wynikami badań Biniedy, co można było obejrzeć w ostatnim programie Pośpieszalskiego. Bo nie mają czasu - jak się jeden tłumaczył - a poza tym przecież wiadomo, że ten "egzotyczny" naukowiec nie może mieć racji.
Rozumiem, że po wyjeździe profesora, znowu zaczną się ukazywać notki, które czarno na białym itd. ... W końcu służba nie drużba i trzeba zarobić na ten kawałek chleba z szynką ...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)