Nie wiem czy jeszcze wolno wznosić takie szowinistyczne okrzyki, jak ten w tytule mojej notki, ale co mi tam - najwyżej mi ją zwiną.
Cieszę się, że wreszcie dzięki wysiłkom ludzi zaangażowanych w Marsz Niepodległości (brawo dla chłopaków z MW i ONR) nasze święto państwowe zaczęło być godnie traktowane przez władze III RP.
Gdyby nie działania twórców Marszu Niepodległości, już niedługo wszelkie obchody ograniczyłyby się do jakiejś drętwej i politpoprawnej uroczystości przy grobie nieznanego żołnierza.
A tak sam rezydent poczuł się Polakiem i postanowił godnie uczcić nasze święto. Dzięki temu setki (a może tysiące) urzędasów i pracowników rządowych wyjdzie tego dnia na ulice i nawet będzie niosła biało czerwone flagi (mam nadzieję, że nie czerwono białe). I dobrze - niech wiedzą kto im, darmozjadom, płaci.
Więc jeszce raz:
Niech żyje Polska!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)