Jakaś zachodnia telewizja nakręciła film o katastrofie rządowego Tupolewa pod Smoleńskiem i odezwał się klangor niezadowolonych, że po raz kolejny kłamstwa Anodiny i Milera zostały powtórzone, tym razem w formie adiowizualnej.
No a gdyby było inaczej, to co? Tusk poszedłby siedzieć? Arabski poprosił o azyl w Hiszpanii? Kopaczowa z rozpaczy popełniłaby samobójstwo? Przecież wiadomo, że nie. Dopóki Polską będzie rządzić ta banda morderców, złodziei i degeneratów, to wiadomo, że nikt za tę zbrodnię nie odpowie. I żaden film, nawet najlepszy tego nie zmieni.
Daliśmy się wpuścić w kanał i pozwoliliśmy zmienić tę tragedię w jeszcze jeden element popkultury. Jak donosi żydowski szmatławiec, jakiś człowiek będzie rysował o niej komiks. Pozostaje już tylko nakręcenie serialu komediowego w stylu "Allo allo" i wylansowanie jakiegoś hitu, aby wszystko było w komplecie.
http://wyborcza.pl/1,126565,13297858,Komiks_o_katastrofie_w_Smolensku___Ale_nie_tylko_jedna.html


Komentarze
Pokaż komentarze