Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że będę zmuszony oglądać ruską telewizję, po to aby dowiedzieć się czegoś o sytuacji na Ukrainie.
Nasze media powtarzają tylko ukraińską propagandę, więc dla równowagi oglądam propagandę drugiej strony i staram się wyrobić sobie własne zdanie.
Wygląda na to, że plan Putina wkracza w nową fazę. Pierwszym etapem było wchłonięcie i przetrawienie Krymu. Dzisiaj właściwie nikt poważnie nie neguje, jego przyłączenia do Rosji, więc włodarz Kremla mógł poczynić kolejne kroki.
Na wschodzie Ukrainy konsekwentnie realizowany jest scenariusz "federalizacji". W kolejnych miastach i miasteczkach zostają opanowane siedziby władzy i resortów siłowych. Aktywiści są uzbrojeni a na ulicach stają barykady.
Działania ukraińskie są dosyć nieporadne. Nie wiem na ile wynika to z obawy przed reakcją Rosji, a na ile z demoralizacji milicji, która przecież jeszcze niedawno była poniewierana za próbę przywrócenia porządku w Kijowie.
W Sławiańsku padły strzały i są pierwsze ofiary. Co przyniesie noc nie wiadomo.
Prorosyjscy aktywiści idą drogą wytyczoną na Majdanie. Scenariusz jest dokładnie ten sam, na zdjęciach widać ludzi, wyglądających jak żywcem przeniesieni z głównego placu Kijowa. Zdaje się, że ten kto mieczem wojuje od miecza ginie, zgodnie ze słowami czytanej dzisiaj Ewangelii.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)