Widzę, że trzeba napisać jasno: poza granicami RP udział w nadchodzących wyborach prezydenckich może wziąć każdy Polak. Musi tylko tego chcieć i mieć papier na swoją polskość. W Europie „bezwizowej” nie musi mieć paszportu, poza nią – musi.
Jeśli jest np. w Ameryce Polonia, która dysponuje jedynie nieważnym paszportem, to musi ona sobie uzmysłowić, że bez stwierdzenia ważności aktualnego dokumentu nie sposób orzec, czy dany wyborca:
-
nie został pozbawiony praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądu,
-
nie został ubezwłasnowolniony prawomocnym orzeczeniem sądu,
-
nie został pozbawiony praw wyborczych prawomocnym orzeczeniem Trybunału Stanu.
Jeśli podpada pod te punkty (nawet via sądy PRL), to nie może zagłosować, chyba zrozumiałe. A jak sprawdzić to inaczej niż przez kontakt z konsulatem RP?!
Chcesz głosować poza Europą – wyrób sobie paszport konsularny!
Tu można się zarejestrować.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)