Komunijnym moim prezentem był rower. Starszy ode mnie o 5 lat brachol zaprosił od razu na wyścig... Mimo tego, że miał 13 lat (dysponował wprawdzie „Ukrainą”, a ja wystąpiłem na nowej „kolarzówce”) - odścignąłem go sromotnie.
Sromotnym jest w necie bezczelne wymaganie ujawniania się „nickom”.
Szczególnie, kiedy s i ę w i e , że przegrywa się już na pierwszym okrążeniu mimo wieku i poczucia, że się dysponuje nazwiskiem, nakładami, pozycją i mylącą niekiedy świadomością, że się „wytycza kierunek”.
Wstyd.
To nie kataryna powinna odejść.



Komentarze
Pokaż komentarze