Oglądam sobie K'lautern z Koeln i właśnie ex gwiazda Legii zobaczyła czerwoną kartkę. Żeby było bardziej ciekawie: Ariel Borysiuk wjechał w Peszkę i dostał drugą żółtą. A wszystko w trakcie pierwszej połowy. Komentatorzy eurosportu natychmiast powiedzieli, że w zasadzie faulu nie było, że Peszko się specjalnie nadstawił, bo wiedział, że Borysiuk ma już żółtą, że w zasadzie to Peszko "załatwił" Borysiukowi wylot z boiska w debiucie.
To jest po prostu CHORE!



Komentarze
Pokaż komentarze (2)