Ortodoks Ortodoks
63
BLOG

Głupota roku - kandydatura nr 1.

Ortodoks Ortodoks Gospodarka Obserwuj notkę 0

Podejmuję mój prywatny konkurs na głupotę roku. Nie jednak na jakąś tam zwyczajną głupotę. Zwyczajną głupotą może się wykazać byle chłystek. Chodzi o głupoty wypowiadane przez autorytety. Profesorów, ekspertów, ekonomistów itp. Chodzi o ludzi którzy mają autentyczny wpływ, pośredni czy bezpośredni, na to co się w naszym kraju dzieje. Chodzi też o głupoty, że tak powiem zakamuflowane. Takie, które na pierwszy rzut oka dla przeciętnego czytelnika Wyborczej i widza Szkła Kontaktowego są mądrościami.
 
Kandydatura pierwsza: Jan Król – Przewodniczący Rady Fundacji Edukacji Ekonomicznej.
Cytat: Będziemy mówić o stawianiu gospodarki z głowy na nogi. Mnie się wydawało, że nasza gospodarka już stoi na nogach i tak argumentowałem całą wielką reformę Balcerowicza, wprowadzenie gospodarki rynkowej, że to co się stało w Polsce to było postawieniem gospodarki z głowy na nogi. I okazuje się, tak sobie pomyślałem, że ciągle mamy masę sytuacji, w których rzeczywiście trzeba z głowy na nogi stawiać różne rozstrzygnięcia. I teraz bardzo szczegółowo, dam taki przykład: są dzielone pieniądze unijne na różne projekty, prawda? Są oczywiście wymogi sformułowane jakie ci którzy startują w konkursach czy przetargach spełniać. I okazuje się, że dobre projekty przegrywają z gorszymi ale na przykład tylko dlatego, że są zbyt dużymi projektami. Np. uczestniczy w nich 10 uczelni wyższych, prawda? I jest decyzja, która mówi „macie świetny projekt, przeszliście przez wszystkie (?) tylko nie mamy pieniędzy na ten projekt”. A w wymogach wcześniej sformułowanych nie ma limitu, że np. tylko do dwóch milionów projekt może być sformułowany.
 
Gdzie jest głupota? Skupię się nie na poglądach mówcy tylko na logice jego wywodu.
 
1)    Jan Król twierdzi, że gospodarka rynkowa to sprawy stojące na nogach, a to co było wcześniej to sprawy stojące na głowie.
2)    Jan Król zwraca uwagę, że jednak nie wszystko jest jeszcze na nogach (czyli nie wszystko jest gospodarką rynkową).
3)    Jan Król zaczyna coś mówić o dotacjach unijnych. W tym miejscu, pamiętając dwa pierwsze zdania, spodziewamy się, że powie coś w stylu: „dotacje unijne to przykład spraw postawionych na głowie”. W końcu z gospodarką rynkową niewiele mają one wspólnego. Tymczasem…
4)    …Jan Król stwierdza, że dotacje unijne są rozdawane według złego rozdzielnika! Że jacyś urzędnicy, jakieś procedury, że pieniędzy nie ma etc. Dotacje są ok. tylko te wypaczenia! Znowu te wypaczenia! To jak to jest z tymi sprawami na nogach i głowie?
 
Jan Król nie zauważa, że w jego wywodzie jest oczywista niekonsekwencja. Nie zauważa tego również jego przeciętny słuchacz. W końcu tak mądrze gada.
 
Mocna kandydatura jak na pczątek.
Ortodoks
O mnie Ortodoks

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka