W czasie gdy PiS i LPR coraz bardziej okopuje się na pozycjach awangardy moralnej rewolucji, trzeci koalicjant, Samoobrona, korzysta z życia "na full". A to wysoki rangą działacz obściskuje ambitną pracownicę, a to śliczna parlamentarzystka partii chłopskiej opala się w słońcu Egiptu. Najwidoczniej zaprawieni w pracy na polu mężczyźni nie czekają na upowszechnienie edukacji seksualnej w szkołach, bo sami wolą dawać przykład, jak ważny jest zdrowy, polski seks - nie tylko w polityce.
Może wprowadzić w takim razie nowe zasady lustracji? Skoro w aktach SB są szczegóły dotyczące życia intymnego, które część zwolenników odtajnienia akt chciałaby ujawnić, a część wręcz przeciwnie, to przecież mamy gotowe kryterium weryfikacji! Jeśli gorliwy esbek napisał w raporcie, że A najbardziej lubi "to" robić na stosie świeżo powielonej bibuły, B na styropianie, a C na transparencie z demonstracji, to wystarczy zadać każdemu z tych osób pytanie, gdzie lubił "to" robić w PRL z możliwością wyboru odpowiedzi A, B lub C.
Lustracja będzie wprawdzie goła, ale wesoła.


Komentarze
Pokaż komentarze