Ostateczne rozwiązanie kwestii smoleńskiej Ostateczne rozwiązanie kwestii smoleńskiej
887
BLOG

RMFSB

Ostateczne rozwiązanie kwestii smoleńskiej Ostateczne rozwiązanie kwestii smoleńskiej Polityka Obserwuj notkę 0

 Informację o jednym z wykonanych połączeń z miejsca tragedii - wyemitowały Wydarzenia Polsatu (przymknijmy zatem oko na to ich pytanie, raczej do "inteligentnych inaczej" kierowane: "Czy można nagrać się na pocztę głosową w 6 sekund?" ).
Nie wyemitowały jej natomiast - co niespecjalnie w sumie dziwi - konkurencyjne wobec nich Fobie TVN.
Nie podały jej również Wiadomości TVP (ale te możemy poniekąd "usprawiedliwić" - z racji ich niedawnego "odzyskania"... ).



To nie jedyna taka gorączkowa interwencja "dziennikarzy" "śledczych" w ciągu ostatnich dni:
www.rp.pl/artykul/559562-Rosjanie-kasowali-dane-z-aparatow-.html
vs
www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-abw-musi-poprawic-ekspertyze-min-telefonow-ofiar,nId,305902

skoro:
"W kilku aparatach zapisane na nich zdjęcia przeglądano i modyfikowano m.in. 11 i 16 kwietnia."

- to czyż prokurator Zbigniew Rzepa nie powinien wyartykułować (a jeśli nie - to prawdziwy dziennikarz śledczy sprostować/doprecyzować/skorygować), iż:

"niektórych modyfikacji nie można przypisywać Rosjanom, bo np. zegar jednego z aparatów wskazuje na modyfikacje 17 i 19 kwietnia, a wtedy nośniki były już w Polsce."

Ergo:
U tej kliki, co to ma niby wyjaśniać okoliczności Największej Tragedii Narodowej od czasów II Wojny Światowej - wprasowany w psychikę został odruch utrącania wszelkich podejrzeń w stosunku do braci Czekistów. Niestety, wypada się wreszcie pogodzić, iż są to zmiany  N-i-e-o-d-w-r-a-c-a-l-n-e.
Wszystkie te śmierdzące agenturą media uwijają się jak w ukropie, by po kolejnych, ciężkich dysonansach POznawczych - udało się lemingom na czas zaaplikować serum. Coś musi być tym potężnym czynnikiem sprawczym, który sprawia, iż tak łatwo obcy punkt widzenia przyjmują jako własny.

Jakoś nie jestem sobie w stanie wyobrazić mediów np. brytyjskich, które znajdując się w naszej sytuacji - bez twardych dowodów, gremialnie i zasadniczo a priori - przyjęłyby obcą narrację jako własną ("To na pewno wina naszych pilotów."). Ale tam z historycznych względów nie występuje zakompleksiona tłuszcza o postkolonialnej mentalności, mieniąca się dziennikarzami. Czasami nawet śledczymi.

Nomen-omen:  zabawne, iż inkryminowane radyjko drzewiej nazywało się bodajże w ten deseń:

- Radio Małopolska Fun.
- Spasiba. Bolszoje!

 

Odi profanum vulgus et arceo...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka