OstatniMit
Muszę nadganiać robotę, bo plany mam wielkie, a czasu niewiele.
3 obserwujących
43 notki
81k odsłon
  2854   1

Z historii światowej bolszewii (3) Dlaczego Beria był brytyjskim szpiegiem?

    Charakter tej notki będzie różnił się nieco od dwóch poprzednich notek dotyczących historii komunizmu. Będzie krótszy i oparty na domysłach. 

Teoria że Beria był brytyjskim szpiegiem obiła mi się o uszy pierwszy raz, gdy słuchałem wykładów Józefa Kosseckiego na Youtube.

Józef Kossecki, szlachcic, syn oficera kontrwywiadu II RP, narodowiec, cybernetyk i człowiek ciepło wypowiadający się o ORMO i Gierku, był bardzo ostro krytykowany przez prawicę, oskarżany o współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, rozpowszechnił swój pogląd na historię z Ławrientijem Pawłowiczem Berią w wykładach Narodowej Akademii Informacyjnej, grupy działającej do tej pory i  mocno powiązanej z ideą współpracy polsko-chińskiej. Jest za co go nie lubić, ale teorię trzeba uczciwie ocenić. 


     Zmarły jakiś czas temu docent przypuszczał że rozkaz zbrodni wydano w Wielkiej Brytanii. Człowiekiem Imperium w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich miał być Beria. Beria, miał podsunąć Biuru Politycznemu i jego najwyższemu, niezastąpionemu przywódcy - Józefowi Stalinowi - propozycję rozwałki polskiej elity. Zniszczyłoby to ostatecznie możliwość polsko-radzieckiego porozumienia, nawet bardzo dla Polaków niesprawiedliwego. Piętno bolszewickiego mordu na elicie było czymś czego nigdy Polacy nie wybaczyli komunistom. 

Co ważniejsze - według pana  Kosseckiego - nie pozwoliłoby to na sojusz francusko-sowiecki. Francja bowiem jeszcze się liczyła i mogła wspólnie z Sowietami zadać śmiertelny cios Rzeszy.

Aby temu przeciwdziałać, trzeba było skazać na śmierć polską elitę. Czemu Stalin się na to zgodził? Pan  Kossecki nie podawał odpowiedzi na to pytanie, albo ja jej nie pamiętam. 

Strzelam, idąc tropem tej teorii, że Stalin chciał po prostu pozwolić Niemcom zniszczyć Francję, aby potem - w dogodnej chwili- wtargnąć do okupowanej przez Niemców Europy jako wyzwoliciel. Cały świat przywitałby go jako zbawcę i pogromcę faszyzmu. Idąc tym tropem myślowym, polska elita była mu zbędna, więc zgodził się aby Beria kropnął ją. Dlatego mieliśmy Katyń. 

      Po upadku Francji w czerwcu 1940 i przeniesieniu polskiego rządu emigracyjnego do Londynu, a więc pod wpływy Wielkiej Brytanii, egzekucje polskich oficerów w radzieckich łagrach ustały. Dlaczego? 

    Według Kosseckiego, dlatego że Beria, brytyjski agent dostał nowe rozkazy. Anglia, przejmując polski rząd, uznała go za swojego sojusznika. Przynajmniej tymczasowo potrzebując go, puściła sygnał swojemu agentowi aby zaprzestał egzekucji.

    Dlaczego Stalin przystał na zastopowanie eksterminacji? Tego pan Kossecki nie mówił. Obstawiam jednak, że zapewne dlatego, że Francja padła szybkiej niż Stalinowi się wydawało i trzeba było skupić wszystkie siły na przyszłym wyzwoleniu Europy. Czas uciekał a sąd czekał - nie wiadomo było czy Brytania wytrzyma blokadę i bombardowania niemieckie. Trzeba było rzucić wszystkie siły aby szykować ofensywę na Zachód, na Niemcy. Dodatkowo, Brytyjczycy strasznie chcieli aby Sowiety uderzyły. Obiecywali zaopatrzenie, szczególnie w strategicznie ważne surowce i sprzęt, choć im samym tego brakowało. Dlatego, z punktu widzenia Stalina, nie było dobrze rozwalać dalej Polaków. Nie to że ich lubił, po prostu to byli ludzie Brytyjczyków, a Brytyjczycy mogli mu pomóc sfinansować ofensywę na Zachód, która miała ruszyć w lipcu 1941 roku. 


    Ciekawsze według mnie jest to, co Beria robił po wojnie, niż to czy i jaki miał wpływ na mord katyński.

    Przede wszystkim, był jednym z inicjatorów mordu na Stalinie w marcu 1953. Wcześniej, razem z innymi szychami z Biura Politycznego, wbrew woli Wodza Wszechnarodów, zwołał zjazd Partii, zmieniając statut i usuwając stanowisko sekretarza generalnego. To był cichy zamach stanu. Gdy to nie dało wystarczających rezultatów - zabito Stalina na jego daczy.

    Sto dni reform Berii to przede wszystkim:

-deeskalacja napięcia w Niemczech, próby porozumienia i zjednoczenia tego kraju (osłabiało to napięcie polityczne w Europie i oddalało wizję wojny)

-reformy gospodarcze - koniec wielkich budów komunizmu (przywróciło to troszkę normalności w chorym kraju)

-reformy polityczne - między innymi uwolnienie masy niesprawiedliwie niewolonych ludzi z łagrów.

    Do czego mogło to doprowadzić w dłuższej perspektywie? Co gdyby frakcja Światowej Rewolucji - Chruszczow, Mołotow i inni szaleńcy zostali pokonani? 

    Związek Radziecki stałby się choć na poły normalnym państwem. Zaczęłoby się powolne wycofywanie z opętańczej militaryzacji i destrukcji własnego narodu i gospodarki. Zagrożenie sowieckie zmalałoby, a racja bytu amerykańskich wojsk okupacyjnych, już by nie była tak wyraźna. Racjonalna frakcja komunistów mogłaby rządzić całe wieki, ale nie byłaby zagrożeniem dla Europy. 

Kto by na tym zyskał? Francja i Anglia oczywiście. Wygnanie Amerykanów z Europy, brak sowieckiej presji militarnej i terrorystycznej w Europie i koloniach brytyjskich i francuskich dałoby pole do popisu mocarstwom Starego Kontynentu. 

    Brytyjczycy znów mogliby panować na morzach, a stara Angielska współpraca z Rosją, odżyłaby jako współpraca z reformistycznym dyktatorem Berią.

    Czy Beria był szpiegiem brytyjskim? Jeśli za szpiega uznać człowieka działającego na korzyść obcego rządu to tak. Beria był jednak nietypowym szpiegiem, bo działając na korzyść Brytanii, chciał też pomóc swojemu państwu. Był krwawym zbrodniarzem, ale okazał więcej rozumu niż szaleńcy w rodzaju Chruszczowa czy Żukowa. Gwałcił dziewczęta i kobiety, ale przynajmniej nie zrzucał broni atomowej na własnych obywateli, nie chciał aby kosztem wyniszczenia własnego narodu maszerować do Światowej Rewolucji, czyli do ciemnej, diabelskiej przepaści. 

    Zginął, oskarżany o szpiegostwo. Zasłużył na śmierć, ale ci którzy go zamordowali byli jeszcze gorsi i o wiele bardziej zasługiwali na taki koniec.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura