OstatniMit
Muszę nadganiać robotę, bo plany mam wielkie, a czasu niewiele.
3 obserwujących
43 notki
48k odsłon
146 odsłon

Od serca o Prawie i Sprawiedliwości

Wykop Skomentuj1

    Postanowiłem napisać ten tekst, bo trzeba jakoś odnieść się konkretnie do panującej w naszym kraju rzeczywistości politycznej. Postanowiłem że nie będę ważył słów jeśli chodzi o temat Prawa i Sprawiedliwości, oraz jego przywódcy - Jarosława Kaczyńskiego. PiS, jak i Kaczyński obrośli mitem, który jak każdy mit jest w wielkiej swej masie fałszywy, a w najlepszym razie jest zwykłą iluzją.

    Uświadomienie sobie że Polską włada koalicja, w której stosunek sił i wpływy nie są do końca określone, gdzie całą władzę sprawują ludzie z tylnego siedzenia, którym twarzy daje Jarosław Kaczyński. Pierwsze pytanie jakie należy sobie zadać, brzmi następująco: "Czy Prawo i Sprawiedliwość" sprawuje władzę w Polsce?"

    To pytanie podstawowe, bo jeśli PiS Polską nie rządzi, to kto nią rządzi? Jeśli Polską rządzi, to dlaczego nie łamie oporu wrogów państwa i narodu, tylko pokazuje Tarczyńskiego, który mówi o potrzebie wprowadzenia systemu kontroli dziennikarzy wzorowanego na niemieckim? Sytuacja w jakiej się znajdujemy jest nieciekawa, ale wcale nie jest beznadziejna. Jesteśmy oszukiwani, zarówno przez ludzi takich jak Sakiewicz, jak i takich ludzi jak Lis.

    Osobiście uważam że PiS nie rządzi Polską, czego najlepszym dowodem jest uwalenie Macierewicza, rozbicie rządu pisowskiego betonu i zastąpienia ich nie-wiadomo-kim. Morawiecki to człowiek banków, Duda to nauczyciel, a Kaczyński to przywódca partii która została odsunięta od władzy. Kto za kim stoi i kto kim rządzi? Jeśli chodzi o premiera, sytuacja jest prosta. Za Morawieckim stoją niemieckie i pewnie brytyjskie banki,  za Dudą stoi wojsko, a raczej wierchuszka wojskowa, a za Kaczyńskim? Kaczyński jest wodzem bez armii, prezesem partii która jest fikcją literacką. Realna siła pisowskich dostojników to dostęp do pieniędzy publicznych, które oczywiście są pieniędzmi zrabowanymi polskiemu narodowi. Aparatczycy partyjni nie są jednak ludźmi na których można polegać, nie mają ani kręgosłupa ideologicznego, ani własnych wpływów. To po prostu urzędnicy partyjni, których kupić może każdy, o ile przejmie kontrolę nad głównym kranem z którego leją się środki publiczne. Jeśli ktoś powie, że za Kaczyńskim stoją dzielni Polacy, ludzie gotowi iść walczyć o pod krzyżem, przychodzić na każdą kolejną miesięcznicę, to powinien pomyśleć nad wartością takiego poparcia. Jest to wartość iluzoryczna, nie mająca przeliczenia na pieniądze czy karabiny, czyli fikcyjna. Macierewicz miał jakieś tam poparcie w armii, pewnie wśród młodych i chętnych awansów wojskowych, ale przegrał swoją walkę i trafił w polityczny niebyt. Może oczywiście liczyć że dostanie kolejną szansę, ale stary Naczelnik raczej mu jej nie da. Nie dlatego że nie lubi czy boi się Macierewicza, ale dlatego że nie będzie w stanie przeforsować go na szczyty władzy.

    Polską dzisiaj włada triumwirat -Morawiecki, Duda, Kaczyński. Żaden z nich nie jest politykiem samodzielnym, nie jest kimś kto naprawdę szefuje jakiejś grupie trzymającej władze. Są jednak reprezentantami, a że nie możemy wskazać personalnie tych którzy za nimi stoją, to trzeba zadowolić się takim opisaniem sprawy. Z tej trójki najsilniejszy jest Duda, a najsłabszy Kaczyński. Morawiecki to człowiek praktyczny, skupiony na realizacji doraźnych celów i zagłębiony w rządowych gierkach, co czyni go drugim co do potęgi człowiekiem w trójce rządzącej Polską.  Łatwo domyślić się jak sytuacja rozwinie się w przyszłości - Kaczyński zostanie utrzymany jako  dekoracja, a koalicja Dudy i Morawieckiego będzie sprawować rządy, przeciągając coraz więcej oportunistów do swojego obozu. Wierni lokaje reżimu, do spółki z płatnymi pachołkami Niemiec i innymi TVN-ami będą oczywiście wrzeszczeć: "PiS to! PiS tamto!". Niestety możemy spodziewać się dalszego dociskania śruby podatkowej i oddania samorządów Platformersom i innej swołoczy. Dla społeczeństwa brak poważnych przywódców to tragedia, a z takim czymś mamy do czynienia.

    Ktoś oczywiście może zapytać: "Okej, skoro nie PiS to kto?". Kwestią nad którą trzeba się zastanowić, jest to czy PiS rzeczywiście jest dalej PiSem. Trzeba przywoływać lokalnych działaczy do porządku i przypominać o obietnicach. To oczywiście nic nie da, przynajmniej ja w skuteczność takich działań nie wierzę. Zawsze zostaje wsparcie jakiejś małej i radykalnej partii, które przecież są i którym może warto dać szansę.  Nie mówcie tylko  że jeśli wy poprzecie kogoś innego niż PiS, to on przegra. To iluzja, PiS utrzyma się na powierzchni, a naszym celem jest zbudować dla niego poważną alternatywę. Wrogowie Polski chcą jednak abyśmy wrzeszczeli: "Murem za Morawieckim!" i parli w kierunku który pokazał prezydent, wetując ustawę degradacyjną.


Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale