26 obserwujących
170 notek
106k odsłon
  524   0

Pozytywne aspekty ukarania TVN przez KRRiTV

Wyborcom PiS wydaje się, że ukaranie TVN to bardzo fajna sprawa. W końcu ten znienawidzony TVN dostał za swoje! Za to całe szczucie na "prawicę" przez tyle lat został w końcu ukarany. 

W bój poszły wczoraj trolle, które zaczęły rozsiewać po necie wyrazy zadowolenia i gratulacji z ukarania niemieckiej stacji (prawdopodobnie sztab je prowadzący zapomniał im powiedzieć, że to stacja amerykańska, albo sam nie wiedział).

Początkowo się wzburzyłem, wychodząc z założenia, że jednak duopol medialny jest mniejszym złem od monopolu. W duopolu gdzie jest z jednej strony pro-pisowe TVP, państwowe radio, media Rydzyka i sieć pisowskich portalików, a z drugiej strony tzw. mainstream złożony z TVN, Czerskiej, Newsweeka obie strony konfliktu się równoważą i w powodzi kłamstw, przeinaczeń i stworzonych przez nich fake newsów można - czytając obie strony - dotrzeć do jakiejś prawdy.

Potem przypomniałem sobie zapowiedzi pani profesor Pawłowicz jeszcze z lata, gdzie obiecała zajęcie się mediami zaraz po wakacjach. I nie skłamała!  Po prostu nie wiedziała, że Andrzej Duda zawetuje ustawy. Pacyfikacja sądów wydłużyła się do dziś, a że dziś sądy już są pozamiatane to czas na pozamiatanie mediów niezależnych od PiS.

Jak niektórzy bardziej inteligentni już zauważyli kara nałożona na TVN nie miała "zaorać" samego TVN, a tylko być ostrzeżeniem dla innych- mniejszych, dla których półtora miliona kary oznaczałoby bankructwo. 

Jak powiedziała sama pani egzorcystka ("ekspert" religioznawca, związany z uczelnią Rydzyka i konkurencyjną stacją komercyjną TV Trwam, który przygotował opinię o konkurencyjnej stacji dla KRRiTV) to jest ostrzeżenie dla innych mediów, że mają się pilnować i wspierać PiS, a krytyka jest zagrożona karą. Te półtora miliona, które dla TVN to pikuś, dla jakiegoś mniejszego medium - portalu, gazety, czy bloggera mogą oznaczać zamieszkanie pod mostem. I to do nich był skierowany był przekaz: "Wspierajcie PiS, albo puścimy Was z torbami".  


Wydaje mi się to jednak jakimś działaniem typu "wyjście przed szereg"  i zemści się na środowisku PiS.  Do PiS mam wiele zastrzeżeń, ale jednak ich sztab nie popełnia takich idiotyzmów. Umówmy się, że taka kara finansowo dla TVN to przysłowiowy "pryszcz". Teraz odwołają się do sądu i będą cyklicznie relacjonować postępy w tej sprawie. Jeśli sąd odwoła karę, to ogłoszą "zwycięstwo prawdy". Jeśli sąd podtrzyma karę to ogłoszą "dowód" na opanowanie sądów przez funkcjonariuszy PiS. Tak, czy inaczej TVN zapunktuje jako gnębiony przez władzę "męczennik". Dla TVN to sytuacja win-win - reklama i wzmocnienie marki tanim kosztem. KRRiTV wraz z egzorcystką z TV Trwam strzeliła środowisku PiS gola samobójczego.


Od jakiegoś czasu założyłem sobie, że nie powinienem patrzeć na rzeczywistość polityczną negatywnie i obiecałem sobie, że z każdego nawet beznadziejnego faktu, czy działania PiS będę próbował wyciągać pozytywy. 

Jakie są zatem pozytywy, które mogę wyciągnąć z wczoraj?

1. Do wczoraj jedynie przeczuwałem, że PiS posiada własny sztab trolli, ale nie miałem żadnych dowodów. Obserwacja wczorajszej wzmożonej aktywności internetowych "piewców dobrej zmiany" spowodowała, że zacząłem o tym na jednej z grup mówić wprost, że właśnie nastąpił atak propagandowy i wskazałem innym grupowiczom, żeby zwrócili uwagę na mechanizm ich działania. Było widać wyraźnie duże grupy piszące  w tym samym czasie w tych samych wątkach podobne teksty, nawzajem się lajkujące i nawzajem "niszczące" oponentów działających solo.  Napisałem o tym co widzę i trolle załatwiły mi w ciągu minuty 3-dniowego bana na facebooku poprzez nagłe masowe zgłoszenie tego wpisu (w którym generalnie nie było się do czego przyczepić z punktu widzenia regulaminu) , co tylko ostatecznie potwierdziło moje spekulacje. Ale metoda blokowania kont na facebooku przez masowe zgłoszenia poprzez współdziałające grupki to nieco inne zagadnienie, którego nie warto tu rozwijać. Napisałem wprawdzie odwołanie i podałem przez które kotna zostałem celowo zgłoszony i aby sprawdzono ich prawdziwość, ale rozpatrzenie odwołania pewnie potrwa dłużej niż sam ban.

2. Kolejny pozytywny aspekt kary dla TVN to otwarcie kolejnej furtki dla tych, którzy przyjdą po PiS. A z racji tego co i jak robi PiS wygra z nim w przyszłości nie jakiś miałki Schetyna, czy pierdołowaty Petru, tylko ten kogo jeszcze nie ma, a kto najgłośniej będzie się domagał postawienia całej wierchuszki PiS wraz z Prezydentem Andrzejem Dudą  przed Trybunałem Stanu i z największą furią będzie mówił o demokratycznym usunięciu PiS w polityczny niebyt. Tak to już jest, że z jednej strony agresja rodzi agresję z drugiej strony. A im większa przyłożona siła w jakimś kierunku, tym większy opór w kierunku przeciwnym.


Tak samo jak PO pokazało kiedyś, że można dłubać przy obsadzie Trybunału Konstytucyjnego i PiS to wykorzystał pacyfikując TK  i zrzucając winę na poprzedników tak samo w przyszłości następca PiS będzie mógł powołując się na przykład PiS za pomocą kar zlikwidować całą sieć pisowskich portalików służących do produkcji fake-newsów, może padnie też Gazeta Polska i Republika. Oczywiście Rydzyk i Trwam dzięki rządowym wielomilionowym dotacjom przetrwa, ale tak jak teraz wyznawcy PiS cieszą się z ukarania TVN, tak samo z kar rzędu półtora miliona i odzyskania części pieniędzy podatników przekazanych Rydzykowi przez PiS cieszyć się będą wyznawcy Newsweeka.

Tych pisowskich dziennikarzyków i  portalików i innych mediów nikt już nie wybroni. A jako uzasadnienie ich karania używana będzie dokładnie ta sama argumentacja, która dziś jest wykorzystywana jako poparcie karania TVN.

Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura